Blog

Wystartował październik. Dla mnie i dla studentów to początek nowego roku akademickiego. Ale nowości czekają na nas nie tylko na uczelniach, a przede wszystkim na rynku pracy. I choć powszechnie uważa się, że ich nie lubimy, to czasem zmiany są po prostu konieczne.

Zmiany, zmiany, zmiany…

To co obecnie dzieje się w szkolnictwie wyższym i na rynku pracy, bardzo mocno wpłynie na sposób przygotowania studentów do wykonywania zawodu w jakim się kształcą. Będą to głównie zmiany systemowe, ale nie zabraknie również zmian kulturowych. Co się zmieni? Przede wszystkim sposób myślenia młodych ludzi na temat pracy i pieniędzy. Ich podejście do nauki zawodu. A także sposób uczenia się, zdobywania wiedzy i umiejętności praktycznych oraz komunikacji – zwłaszcza tej międzypokoleniowej.

Świat wokół nas intensywnie się zmienia. Rozwijają się technologie, rynek pracy zalewa nowe pokolenie pracowników, które wzbudza wiele kontrowersji. Działy HR dwoją się i troją, żeby znaleźć odpowiedniego pracownika do swojej firmy. Starają się sprostać wymaganiom kandydatów. Nie zawsze jednak proces rekrutacji okazuje się pomyślny. Pracodawcy narzekają na brak kandydatów o odpowiednich kwalifikacjach, a sami zainteresowani – absolwenci, na zbyt wysokie oczekiwania pracodawców. Gdzie zatem tkwi problem? Trudno to jednoznacznie ocenić. Jedno jest jednak pewne. Zmiany są nieuniknione.

Widzieć szerzej

Kilka dni temu po powrocie do domu z pracy, na biurku czekała na mnie przesyłka. Pewnie zastanawiasz się co w niej było. To książka Radka Kotarskiego „Włam się do mózgu”. Przyznasz, że tytuł brzmi dosyć intrygująco. Radek Kotarski jest twórcą kanału na You Tube – „Polimaty”. Bardzo lubię ten kanał za prezentowane na nim treści edukacyjne. Dlatego postanowiłam kupić też książkę. O czym jest? Autor opisuje w niej metody skutecznego uczenia się i zapamiętywania. Metody, o których pisze wytypował na podstawie własnych badań, konsultacji z ekspertami oraz studium literatury przedmiotu.  Jakie to metody? I czy rzeczywiście dają takie rezultaty o jakich mówi Radek – o tym napiszę Ci nieco więcej następnym razem. Przyznaję, że czekałam na tę książkę z niecierpliwością! I pewnie teraz byłabym pochłonięta lekturą, ale obiecałam Ci wpis o trendach, dlatego wszystko po kolei.

Dlaczego o tym piszę? Gdy pojawiła się oficjalna zapowiedź i film promujący książkę „Włam się do mózgu”, padły w nim słowa, które mnie zmroziły. W zasadzie to nic odkrywczego, ale jednak kiedy zaczniesz się nad tym zastanawiać, to rzeczywiście coś tu jest nie tak. Uczniowie, studenci, a nawet nauczyciele od wieków narzekają na ogrom materiału, który trzeba przerobić, którego trzeba się nauczyć, a przede wszystkim który wypadałoby zapamiętać. No właśnie… ile faktycznie pamiętamy z tego, czego uczyliśmy się w szkole i dlaczego nikt nas nie uczył najważniejszego – JAK SIĘ UCZYĆ, żeby nauka była skuteczna i efektywna?

Książka Radka do doskonały przykład na to, że przestają nas zadowalać dotychczasowe rozwiązania edukacyjne, rozwojowe. Zaczynamy myśleć szerzej. Oczekujemy wyższej jakości naszych działań. Zastanawiamy się, dlaczego niektóre metody nie działają, a mimo to są stosowane przez lata.

Jestem niesamowicie szczęśliwa, że coraz więcej jest w naszym społeczeństwie osób, które są głodne zmian, które są dociekliwe, widzą luki w naszym obecnym systemie szkolnictwa, ogólnopojętej edukacji i wychowaniu. Ja sama namawiam do tego swoich podopiecznych. Do myślenia poza systemem. Ten system oczywiście można zmienić. Ale prościej jest zacząć od myślenia ponad tym wszystkim. Od MYŚLENIA POZA SYSTEMEM. Dlaczego od tak wielu lat funkcjonujemy w systemach, które nie działają tak jak powinny? Bo tak się przyjęło? Ponieważ ciężko jest wprowadzać zmiany? Właśnie to nowe pokolenie, pokolenie na które wiele osób narzeka jest pierwszym, które nie godzi się na przeciętność, działanie bez celu i funkcjonowanie w systemach, które po prostu się nie sprawdzają. O jakich systemach mowa? Chodzi przede wszystkim o system szkolnictwa, rekrutacji oraz rozwoju pracowników.

W tytule napisałam, że wpis będzie dotyczył nowości w roku akademickim 2017/2018, zatem wyliczanie nadchodzących trendów zaczynam właśnie od zmian w szkolnictwie wyższym.

TREND 1. – PRAKTYCZNA NAUKA ZAWODU

Podczas rozmów, jakie odbywam zarówno ze studentami, jak i pracodawcami, którzy poszukują pracowników do swoich zespołów/firm – jednym z najczęściej wymienianych powodów niezadowolenia jednej i drugiej strony jest BRAK WIEDZY PRAKTYCZNEJ. U kandydatów oczywiście 🙂 Studenci skarżą się na przestarzałe programy nauczania, nudne zajęcia, praktyki, które słabo przygotowują do zawodu. Pracodawcy natomiast na nieumiejętność zastosowania wiedzy teoretycznej w praktyce przez studentów. Z punktu widzenia wykładowcy muszę obiektywnie przyznać, że w tych stwierdzeniach jest dużo racji.

W związku z tym, że wiedza praktyczna u kandydatów jest obecnie towarem deficytowym – zarówno uczelnie, jak i pracodawcy podejmują działania, które mają na celu poprawę obecnej sytuacji. Co można zrobić?

Praktyka czyni mistrza

19 września 2017 w Krakowie podczas Narodowego Kongresu Nauki wicepremier, minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin przedstawił projekt nowej ustawy regulującej funkcjonowanie nauki i szkolnictwa wyższego. Propozycji zmian jest dużo. Do tej pory nie wiadomo, które z nich faktycznie wejdą w życie. Pewne jest jednak to, że będą to procesy długofalowe. Zmiany ujęte w ustawie będą wprowadzane ewolucyjnie przez kilka lat.

W uzasadnieniu do projektu ustawy, jako jeden z kluczowych problemów szkolnictwa wyższego o charakterze systemowym, wymieniono m.in. niedopasowanie struktury systemu szkolnictwa wyższego do wyzwań społecznych i gospodarczych. Co to właściwie oznacza? Przede wszystkim niedopasowanie programu nauczania na danym kierunku studiów do wymagań rynku. Za mało zajęć praktycznych i faktycznej styczności studenta z zawodem, w którym się kształci. W związku z powyższym, celem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego jest zwiększenie jakości kształcenia studentów oraz wzrost ich umiejętności praktycznych. Niektóre spośród propozycji zmian to:

  • Podział uczelni na akademickie i zawodowe
  • Zajęcia w małych grupach
  • Rekrutacja na studia w dalszym ciągu oparta na wynikach matur, jednak z możliwością organizowania egzaminów wstępnych
  • Nowy model kształcenia doktorantów
  • Wydłużenie studiów niestacjonarnych
  • Zmiana systemu studiów z systemu bolońskiego z powrotem na jednolite studia magisterskie nie spotkała się jednak z poparciem ministra, ze względu na funkcjonowanie systemu bolońskiego w innych krajach Europy. Jednolite studia magisterskie wykluczyłyby możliwość udziału polskich studentów w programie Erasmus. A na polskie uczelnie nie przyjeżdżaliby studenci zagraniczni.

Studia dualne

Jednym ze sposobów na zdobywanie doświadczenia zawodowego jeszcze w czasie studiów stały się studia dualne. Studia dualne, przez niektórych nazywane są studiami przyszłości. Inna nazwa to studia praktyczne. Ich celem jest połączenie tradycyjnego studiowania ze zdobywaniem doświadczenia zawodowego. Na czym to dokładnie polega? Student, który decyduje się na takie studia zazwyczaj 2 dni w tygodniu spędza na uczelni, a pozostałe 3 dni u pracodawcy. Dodatkowym plusem jest wynagrodzenie za pracę. Zatem nie tylko zdobywasz doświadczenia, ale też dostajesz za to wynagrodzenie.

Model studiów dualnych cieszy się dużą popularnością w całej Europie. Największe doświadczenie w tym zakresie mają Niemcy. U naszych zachodnich sąsiadów studia o takim profilu są prowadzone od blisko 50 lat, we współpracy z czołowymi przedsiębiorstwami i cieszą się ogromnym zainteresowaniem ze strony kandydatów na studia. W Polsce taki system studiów jest jeszcze nowością i niewiele uczelni ma go w swojej ofercie. Obecnie korzystają z niego głównie studenci uczelni technicznych. Wszystko jednak wskazuje na to, że ta sytuacja się zmieni, a studia dualne zyskają na znaczeniu i w najbliższym czasie coraz więcej studentów zdecyduje się na taki system studiów.

Studia dualne dają młodym osobom szansę jednocześnie na naukę podstaw zawodu na uczelni oraz praktykę i zdobywanie doświadczenia zawodowego już od samego początku studiów.

Jaki zysk ma pracodawca, który decyduje się na współpracę z uczelnią? Przede wszystkim możemy tu mówić o ogromnej oszczędności czasu i pieniędzy, jakie pracodawca musi zainwestować w rekrutację oraz szkolenie nowo przyjętego pracownika. Kandydaci zazwyczaj mają bardzo wysokie oczekiwania finansowe. Rzadko kiedy zastanawiają się jednak na tym, że w pierwszych tygodniach, a nawet miesiącach swojej pracy, nie tylko nie generują zysków, ale pochłaniają część budżetu firmy jaki pracodawca inwestuje w ich rozwój.

Wszystko w Twoich rękach

Podczas swoich warsztatów „MYŚL POZA SYSTEMEM” staram się przybliżać studentom obecną sytuacje na rynku pracy. Dziś samo „chodzenie na uczelnię” to zdecydowanie za mało, żeby stać się specjalistą w swojej dziedzinie. Zatem zmiany zmianami, reforma reformą, ale bardzo dużo zależy tutaj od Ciebie – Twoich chęci i zaangażowania w zdobywanie wiedzy i doświadczenia już od momentu rozpoczęcia studiów.

TREND 2. – NAUKA PRZEZ CAŁE ŻYCIE

Czasy, w których młodzi ludzie czekali na zakończenie edukacji po to, aby w końcu móc zacząć pracować i zapomnieć o wkuwaniu – już dawno odeszły do lamusa. Istnieje naprawdę bardzo niewiele branż i zawodów, w których kończąc szkołę – przestajesz się uczyć, dokształcać i rozwijać. W zasadzie nie wiem, czy w ogóle takie istnieją. Dziś już nie wybieramy sobie zawodu na całe życie. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że w trakcie swojej kariery zawodowej będziesz musiał się przebranżowić. Dlatego nikogo nie dziwi już fakt, że wiele osób w dojrzałym wieku, zaczyna wszystko od nowa – nowa praca, nowa branża, nowe wyzwania. Ja będąc wykładowcą, na studiach niestacjonarnych często spotykam osoby dużo starsze ode mnie.

Konieczność uczenia się przez całe życie wymusza na nas również szybki rozwój technologii. Wiele zawodów przestaje istnieć, ponieważ ludzi często zastępują maszyny. Prawdopodobnie kiedy skończysz studia pojawią się nowe zawody, o których dziś jeszcze nie mamy pojęcia.

TREND 3. – INTERDYSCYPLINARNOŚĆ

Kolejnym trendem, który staje się coraz bardziej popularny jest interdyscyplinarność. O interdyscyplinarności można mówić dużo i szeroko. Interdyscyplinarność coraz częściej towarzyszy zarówno zespołom naukowym, jak i pracowniczym.

Skąd się wziął ten trend? Przede wszystkim z dynamicznego wzrostu generowanych i przetwarzanych zasobów informacji. Jest to trend, który będzie wymuszał zmiany zarówno w procesach edukacyjnych jak i w wymaganiach kompetencyjnych i kwalifikacyjnych wobec przyszłych pracowników. Sukcesem dziś nie jest już pozyskiwanie informacji, a umiejętność ich selekcji, syntezy i zastosowania w praktyce, czyli wiedza praktyczna.

Konsekwencją rosnących zasobów wiedzy i informacji są specjalizacja, interdyscyplinarność oraz uniwersalność. Konieczność specjalizacji wynika z szybko rosnącego zasobu wiedzy (nikt nie jest w stanie objąć całości wiedzy w danej dziedzinie). Z kolei interdyscyplinarność i uniwersalność konieczna jest do międzybranżowej, międzykulturowej i międzyśrodowiskowej współpracy — aby te rosnące zasoby wiedzy móc wykorzystywać.

TREND 4. – RYNEK PRACOWNIKA?

W ostatnim czasie przestudiowałam mnóstwo raportów, badań, książek i artykułów na temat zmieniających się sposobów kształcenia, rekrutacji oraz rozwoju młodych. Chodzi mi głównie o osoby z pokolenia Y, przez Amerykanów nazywanych Millenialsami. W Stanach Zjednoczonych za Millenialsów uznaje się osoby urodzone pomiędzy 1980, a 2000 rokiem. W naszym kraju i naszej kulturze to zdecydowanie za długi okres czasu. Nie możemy do jednego worka wrzucić osób urodzonych w latach osiemdziesiątych i dwutysięcznych, ponieważ różni ich niemal wszystko. Więcej na temat Millenialsów w kolejnym wpisie.

Z pewnością nie możemy mówić o rynku pracownika w odniesieniu do wszystkich branż i specjalizacji, ale należy przyznać, że pracodawcy coraz częściej narzekają na brak rąk do pracy. Jak się przekłada rynek pracownika na studentów, absolwentów i młodych kandydatów na rynku pracy? Mogłoby się wydawać, że jeżeli faktycznie mamy rynek pracownika, to Ty tutaj stawiasz warunki i w zasadzie gdzie nie pójdziesz, to pracodawca od razu podsunie Ci umowę pod nos, ponieważ nie ma innego wyjścia. Być może teraz Cię zaskoczę, ale nie do końca tak jest. Pracodawca nie szuka jakiegokolwiek kandydata, tylko specjalisty. Nie raz i nie dwa zdarzy mu się przyjąć do pracy osobę, która być może z racji wieku nie posiada jeszcze dużej wiedzy i umiejętności, ale charakteryzuje się odpowiednią postawą. Mówiąc wprost – dobrze rokuje. Ma chęci do pracy, jest inteligentna, szybko adaptuje się w nowym środowisku, potrafi współpracować z innymi. Przede wszystkim jednak pracodawca chce mieć w swoim zespole i w swojej firmie osoby przygotowane do wykonywania zawodu. Jako student jesteś zdania, że w ofertach pracy są zbyt wysokie wymagania. Może zamiast narzekać zastanów się, czy zaczynając studia spojrzałeś na te oferty i zastanowiłeś się, czego w przyszłości będzie od Ciebie wymagał pracodawca. Co oprócz chodzenia na zajęcia dajesz od siebie, aby stać się ekspertem w swojej dziedzinie?

TREND 5. – PRACA ZNACZY MISJA

To, że młodzi pracownicy oczekują od swojego pracodawcy możliwości rozwoju, elastycznych godzin pracy oraz wysokiego wynagrodzenia nikogo już nie dziwi. Jest jednak coś jeszcze…

„(…) Pracownicy przestali oczekiwać od firm jedynie wysokich zarobków. Chcą wykonywać pracę ważną i potrzebną, która będzie miała wpływ na otaczający świat. Potrzebują poczucia misji, satysfakcji i spełnienia na polu zawodowym. Coraz częściej mają duże ambicje. Są wykwalifikowani i szybko przystosowują się do nowych warunków, przez co są gotowi zmieniać pracę dla rozwoju własnej kariery. Jednocześnie duże oczekiwania sprawiają, że pracownicy mają poczucie, że ich potencjał nie jest w pełni wykorzystywany.”

www.monsterpolska.pl

Odnosząc się do cytatu powyżej oraz wcześniej wspomnianych światowych analiz i raportów – dokładnie tak można scharakteryzować pokolenie młodych pracowników. Jednym z głównych powodów, dla których pracownicy rezygnują z pracy w danej firmie, nie jest zbyt niskie wynagrodzenie, a brak poczucia misji oraz nieznajomość swojej roli w organizacji. W szczególności dotyczy to pokolenia Millenialsów.

Kolejnym trendem będzie zatem zmiana standardu wprowadzania nowego pracownika do firmy/zespołu, tak aby poczuł się częścią czegoś wielkiego i chciał zostać na dłużej.

TREND 6. – NOWE SPOSOBY REKRUTACJI

Każde pokolenie pracowników jest inne, zatem wymaga nieco odmiennego podejścia. To podejście musi być inne już na etapie rekrutacji. Inaczej powinny być sformułowane ogłoszenia w sprawie pracy dla kandydatów dopiero wchodzących na rynek pracy, a inaczej dla pracowników posiadających już jakiś bagaż doświadczeń. Zmienią się słowa klucze i poziom wymagań. Sam proces rekrutacji powinien być odpowiednio dopasowany zarówno do stanowiska jak i wieku kandydata.

Jak przyciągnąć talenty? – pytają pracodawcy. Odpowiedź jest prosta – zmieniając system rekrutacji. Żeby go jednak zmienić niezbędna jest znajomość grupy docelowej. Oto  kilka wskazówek:

  • Millenialsi dowiadując się o nowej ofercie pracy, najpierw sprawdzają firmę w mediach społecznościowych. Informacje, których najczęściej szukają dotyczą kultury i wartości firmy. Najczęstsze przeszkody do podjęcia pracy: nie wiedzą jaka jest organizacja, brak odpowiedzi po złożeniu aplikacji, nieznajomość swojej roli w firmie – czyli Co właściwie będę tam robił, jaka jest moja rola?

 

  • Millenialsi oczekują natychmiastowej odpowiedzi w procesie rekrutacji. Rekruter w pierwszej kolejności powinien podziękować za wysłanie aplikacji, a następnie poinformować kandydata o następnych krokach i dalszym przebiegu procesu rekrutacji. Forma wiadomości nie może być szablonowa. Millenijczycy szukają autentyczności. Chcą poznać firmę i ludzi, którzy w niej pracują.

 

  • Resume to przeszłość. To brak wyobraźni, a nie brak technologii doprowadził do tego, że CV było głównym narzędziem w procesie rekrutacji przez tak długi okres czasu. Nie jesteśmy chronologicznymi sumami naszego dotychczasowego doświadczenia w pracy. To, co ktoś zrobił w przeszłości gdzieś indziej, ma niewielki wpływ na to, czy zrobi świetną robotę w nowej firmie. Zamiast skupiać się na przeszłości, rekruter powinien dać kandydatom szansę udowodnienia swoich umiejętności w sytuacjach, z którymi będą musieli się zmierzyć w pracy.

Jeśli podobał Ci się ten wpis podziel się 🙂

Autor: Anna Stanclik

Anna Stanclik
Pomysłodawczyni i założycielka portalu Lean Studying. Od 11 lat związana z jedną z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych w Polsce. Jako wykładowca lubi inspirować i wzbudzać zaangażowanie wśród swoich studentów. Jest zwolenniczką kreatywnego myślenia. Cechuje ją silne zorientowanie na generowanie niestandardowych rozwiązań.

5 komentarzy

  • Gdyby tak wszyscy stosowali się do tych zasad rynek pracy byłby piękny 😉 Sama żałuję, że na studiach nikt mi takiego tekstu i wytycznych nie podsunął.

  • Ciekawy artykuł. Akurat jestem przy temacie i dowiedziałam się o tzw studiach dualnych. Przekażę inf dalej. Poza tym wyjaśnia specyfikę rynku.

  • Ja skończyłam swoje studia w 2014 roku i wtedy jeszcze nie słyszałam o studiach dualnych. Dowiedziałam sie o nich dopiero po rozpoczęciu pracy u naszych zachodnich sąsiadów. W mojej firmia pracuje kilka studentów studiujących właśnie w takim trybie. Jest to naprawde świetne i praktyczne rozwiązanie. Cieszę się, że do nas dotarła również ta idea.

    Super artykuł Aniu. Szkoda, że już nie studiuję!

    • Anna Stanclik

      Dziękuję Kamila 🙂 Cieszę się, że zmienia się podejście do edukacji na wyższej uczelni i również ubolewam, że sama nie miałam takich możliwości 🙂

Dodaj komentarz