Blog

W poprzedniej części artykułu wspominałam, że kwiecień upłynął mi po hasłem produktywności. To był dla mnie czas intensywnej pracy, szybkiego tempa i zawierania nowych znajomości. Spotkałam na swojej drodze wielu wartościowych ludzi. Ludzi z różnych branż, z różnych miast i z odmiennym bagażem doświadczeń. Te spotkania pozwoliły mi zrozumieć, że w harmonii życia nie chodzi tylko o dobre zarządzanie sobą w czasie. Samo opanowanie jego technik nie da nam szczęścia, nie przyniesie równowagi w każdej ze sfer życia. Od kilku lat spełniam się w zawodzie naukowca, wykładowcy i mentora. Jednak dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że obejmuję jeszcze jedno bardzo ważne stanowisko – managerki swojego życia. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym, jaka to ważna rola i jak trudno jest być dla siebie DOBRYM szefem.

Ciągła krytyka, czasem pretensje do samej siebie za źle podjęte decyzje. Goniące terminy i jeszcze większa frustracja. Znasz to prawda? Na myśl o takim szefie pewnie uciekłabyś najdalej jak to tylko możliwe. Gorzej, gdy okazuje się, że musiałabyś uciekać przed samą sobą. My kobiety nie mamy problemu z obwinianiem się, umniejszaniem swoich zasług i odkładaniem decyzji na później. Czekamy i po cichu liczymy na to, że nasz problem w końcu sam się rozwiąże.

W kwietniu miałam okazję przeprowadzić dwa warsztaty dotyczące produktywności i zarządzania sobą w czasie. Pierwszy w ramach konferencji Kobieta liderem, a drugi w czasie spotkania lokalnej grupy rozwoju Sukces TO JA. Uczestniczkami obydwu tych warsztatów były kobiety. Kobiety w różnym wieku i ze zróżnicowanym bagażem doświadczeń. Studentki, mamy, pracownice korporacji, kobiety prowadzące swoje firmy. Każda z nich jest inna, ale wszystkie przyszły po to samo. Po odpowiedź na pytania: Jak być szczęśliwą i z niczego nie rezygnować? Jak znaleźć czas na wszystko, mieć mniej obowiązków i więcej czasu tylko dla siebie? Jak znaleźć balans pomiędzy tym czego chcę, a tym co muszę? Czy to w ogóle jest możliwe?

Warsztaty to moja ulubiona forma zajęć, ponieważ największy wpływ na ich przebieg mają sami uczestnicy. Wszystko zależy od potrzeb i dynamiki grupy. Na obydwu warsztatach dziewczyny były bardzo aktywne i chętnie dzieliły się swoimi doświadczeniami. Bez względu na to, ile mamy lat i na jakim etapie życia właśnie jesteśmy – stoją przed nami podobne wyzwania. To było widać również podczas warsztatów. Mimo różnicy wieku i profesji, każda z nas ma podobne problemy, z którymi musi się mierzyć każdego dnia. Jednym z nich jest poczucie słabej organizacji. Kiedy zapytałam uczestniczki o to, co im najbardziej przeszkadza w efektywnym zarządzaniu sobą w czasie, najczęściej odpowiadały, że:

· Przeszkadzacze · Perfekcjonizm · Bak umiejętności delegowania zadań · Brak „szefa” · Praca w domu · Nieumiejętność wyznaczania priorytetów · Za dużo na raz (za dużo chcemy) · Chęć zadowolenia wszystkich · Zbyt optymistycznie planujemy · Brak asertywności · Za krótka doba · Brak poczucia upływającego czasu · Prokrastynacja

Patrząc na to, co wypisałam powyżej, nie mam wątpliwości, że:

Nikt nie wykona zadania lepiej niż kobieta 😀

Najpierw wszystko i wszyscy (dom, rodzina, mąż, dzieci, szef), potem ja.

Są rzeczy ważne i ważniejsze, ale…nie dla kobiety.

My nie pracujemy na czas. Pracujemy dotąd, aż nasze dzieło będzie perfekcyjne 😀

Na naszej liście „to do” zawsze znajdzie się miejsce na dodatkowe zadanie. ZAWSZE!

Jakie inne wyzwania przed nami stoją?

Pogodzenie ról

Pogodzenie ról jest jednym z najczęściej pojawiających się problemów, z którymi borykają się kobiety. Jakie role pełnią dziś Polki? Trudno jednoznacznie zdefiniować pozycję, status i rolę kobiety we współczesnej Polsce. Z wzorców zaczerpniętych od starszych pokoleń oraz naleciałości kulturowych kształtowanych przez lata – kobieta to przede wszystkim piastunka domowego ogniska. Rola żony i matki coraz częściej przeplata się jednak z nowymi trendami o charakterze globalnym. Kobiety pragną dziś od życia czegoś więcej. Chcą być niezależne, zarabiać własne pieniądze, otwierać firmy i spełniać swoje pasje. Część z nich rezygnuje z zakładania rodziny i macierzyństwa. Świadomie wybiera życie singielki. Coraz chętniej wyłamujemy się z funkcjonujących od lat schematów. Jednak pomimo tego, że podejmujemy jakąś ważną życiową decyzję i czujemy, że podjęłyśmy ją w zgodzie ze sobą, to podważenie jej słuszności przychodzi nam niezwykle łatwo. Dzieje się tak, ponieważ nasz obraz siebie bardzo często jest uzależniony od tego jak nas widzą i oceniają inni. My się przeglądamy w ich oczach i potem myślimy o sobie to samo.

„To ja powinnam wstawać do dziecka. Przecież to ja jestem matką.”

„Kiedy pozostaję aktywna zawodowo mam mniej czasu dla męża i dzieci. Może nie powinnam ich tak zaniedbywać?”

„Nie chcę mieć męża. A może powinnam. Co jeśli sama sobie nie poradzę?”

„Wszystkie obowiązki domowe należą do mnie. To kobieta zajmuje się domem”.

I tak dalej.

Jedna z uczestniczek podczas warsztatów powiedziała, że miała czas na wszystko dopóki nie została mamą. Wtedy całe jej życie kompletnie się zmieniło. Czuje, że jest ciągle rozproszona. Nie potrafi się skupić. Na nic nie ma czasu. A przede wszystkim nie ma czasu dla siebie. Na swoje potrzeby i swój rozwój. Po urodzeniu dziecka wróciła do pracy. Jednak jeszcze nie umie pogodzić ze sobą roli mamy i kobiety aktywnej zawodowo. Przyszła na warsztaty, żeby uzyskać odpowiedź na to pytanie: Co powinna zrobić, żeby pogodzić ze sobą wszystkie role, które spełnia? Jak ułożyć swój harmonogram dnia?

Inna pani miała podobny problem, tylko jej role były nieco inne. Zależało jej na tym, aby być dobrym pracownikiem. Nawet wolny czas w pełni poświęcała pracy. Z tego względu brakowało jej go na realizację swoich celów i marzeń. Dużo mówiła o marzeniach, ale na mówieniu się kończyło. Była sfrustrowana, że nie może ich realizować.

Słuchając siebie nawzajem, wspólnie doszłyśmy do wniosku, że kiedy ilość ról jakie pełnimy jest zbyt duża i nie radzimy sobie ze wszystkim tak, jakbyśmy chciały, najlepszym rozwiązaniem jest albo podzielić się obowiązkami z partnerem (życiowym lub zawodowym), albo po prostu z czegoś zrezygnować.

Jeśli natomiast jesteś w odwrotnej sytuacji, czyli w 100% angażujesz się tylko w jednym obszarze życia, może czas otworzyć oczy? Zauważyć swoje pragnienia i potrzeby najbliższych. Praca niewątpliwie jest ważną częścią życia, ale nie powinna być całym naszym życiem. 

Odpuszczanie

Zdarza się, że mamy tendencje do łapania kilku srok za ogon. Wiem, o czym mówię, bo sama tego doświadczam. Wydaje mi się, że jeśli z czegoś zrezygnuję, nie wezmę udziału, odmówię, to coś mnie ominie. Stracę szansę na rozwój, na sukces, na szczęście. Z drugiej strony jestem kobietą i oprócz kariery mogę przegapić coś znacznie ważniejszego – choć wszystko tak naprawdę jest kwestią bardzo indywidualną. Każdy z nas ma inne priorytety i różnych rzeczy boimy się odpuszczać.

Jednak odpuszczanie to czasem jedyne rozsądne wyjście. Wiele razy pojawią się w naszym życiu sytuacje, które będą wymagały poświęcenia czegoś, w zamian za osiągnięcie/posiadanie czegoś innego. Niestety te decyzje, choć trudne, często są jedynym dobrym rozwiązaniem.

Podejmowanie decyzji

O tym, że zdecydowanie częściej podejmujemy decyzje wówczas, kiedy życie nas do tego zmusza, wiemy nie od dziś. Studenci szukają pracy, dopiero kiedy kończą studia (najlepiej już po obronie). Nie lubimy swojej pracy, ale nie chcemy jej zmieniać dopóki ktoś nas z niej wcześniej nie wyrzuci. Nawet same przed sobą nie potrafimy się przyznać do braku satysfakcji. Nasz umysł nie boi się zmian. Nie boimy się nowej sytuacji, tylko tego, że nie wiemy co nas po tej decyzji/zmianie czeka.

Dlaczego jeszcze nie podejmujemy decyzji? Ponieważ często nie mamy wsparcia ze strony najbliższych i otoczenia. Bo jeśli podejmiemy decyzję niestandardową – odmienną niż oczekiwałoby od nas społeczeństwo, automatycznie czujemy się z tym źle. Mamy wyrzuty sumienia. A brak akceptacji działa bardzo demobilizująco.

Wybór priorytetów

No tak… O jakich priorytetach mowa, jeśli dla nas wszystko jest tak samo ważne. Ciężko jest ustalać listę priorytetów, jeśli nie wiesz, co jest dla Ciebie naprawdę ważne. Aby określać priorytety – musisz znać swoje wartości i cele. Wtedy zamiast tworzyć długie listy „to do”, zaczniesz realnie planować każdy dzień. Realnie to znaczy tak, aby lista zaplanowanych zadań na dany dzień, była możliwa do zrealizowania.

Partnerstwo

Partnerstwo to również bardzo ważny temat w kontekście bycia managerką swojego życia. Na szczęście żyjemy w czasach, w których nikt nam tego partnera ani nie wybiera, ani nie narzuca. Same decydujemy o tym, z kim chcemy dzielić życie. Partnerstwo to nie odgrywanie ról – matki, żony, męża, głowy rodziny. Jeśli dzielisz z kimś życie to znaczy, że dzielisz z tą osobą wszystko. Każdy ma takie same prawa i taką samą ilość obowiązków. Ale często mamy tak silnie zakorzenione w głowie spełnianie/odgrywanie ról, że o żadnym partnerstwie nie ma mowy.

Większość z nas myśli, że jeżeli się z czymś nie wyrabiamy to jest to przede wszystkim kwestia złej organizacji czasu. Często mówimy, że nie potrafimy nim zarządzać. W sieci czytamy głównie o planowaniu i działaniu (sama o tym piszę tu i tu). Ale to są kwestie wtórne, drugorzędne. Najważniejsze w byciu managerką swojego życia jest dokonywanie odpowiednich wyborów, odwaga do podejmowania decyzji i odpuszczanie tego, co najzwyczajniej w świecie nam nie służy.

Autor: Anna Stanclik

Anna Stanclik
Pomysłodawczyni i założycielka portalu Lean Studying. Od 11 lat związana z jedną z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych w Polsce. Jako wykładowca lubi inspirować i wzbudzać zaangażowanie wśród swoich studentów. Jest zwolenniczką kreatywnego myślenia. Cechuje ją silne zorientowanie na generowanie niestandardowych rozwiązań.

Dodaj komentarz