Blog

Poznaj Kalinę. Kalina lada moment zostanie inżynierem. Przez ostatnie 3,5 roku nie tylko studiowała, ale przede wszystkim bardzo aktywnie działała w organizacjach i samorządzie studenckim. Znamy się od niedawna, ale szybko znalazłyśmy wspólny język.  Na tyle sprawnie nam poszło, że dziś jest również częścią zespołu Lean Studying. 

W tekstach, które dla Ciebie piszę, wielokrotnie podkreślam jak ważna jest aktywność w czasie studiów – wolontariat, udział w akcjach społecznych, działalność studencka. Ale taka działalność ma też swoje minusy. O blaskach i cieniach aktywności studenckiej, o tym czy warto działać opowie Ci Kalina. Zapraszam Cię na jej pierwszy wpis…

…jak to się zaczęło?

Pamiętam jakby to było wczoraj – dzień podjęcia decyzji o wysłaniu papierów na studia. Dzień, który nieświadomie stał się tym, w którym podjęłam jedną z najlepszych decyzji w swoim życiu.  

Czerwiec, rok 2013 – byłam cała w skowronkach, bo przecież w szkole, w domu i „na podwórku”, mówili Ci, że jak masz maturę to świat stoi przed Tobą otworem. Już nic Cię nie zatrzyma. Wszystko jest możliwe. Złożyłam dokumenty na kierunek studiów, który moim najbliższym (wtedy chyba również mnie) wydawał się przyszłościowy pod względem dobrego stanowiska i wysokich zarobków. Geodezja i kartografia na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Tak właśnie. Będę geodetą. Przynajmniej wtedy tak myślałam.

Lipiec, rok 2013 – w końcu nastąpił wyczekiwany moment. Za chwilę stanę się studentką. W głowie nucę ulubioną piosenkę (Bruno Mars – Locked Out Of Heaven). Doskonale pamiętam jak jeszcze niedawno bawiłam się przy niej na studniówce ze swoim najlepszym przyjacielem. Przed oczami wizja wolności, dorosłości, bo w końcu zdałam egzamin dojrzałości. Wracam do rzeczywistości. Widzę znajomych, którym nieświadomie trzęsą się ręce ze stresu, którym ledwo ślina przechodzi przez gardło, wypowiadając słowa: SĄ WYNIKI!

Z wielkim uśmiechem na twarzy (jak na wieczną optymistkę przystało) wyszukuję odpowiednich informacji. I ja zaczynam odczuwać lekki strach, lekki dreszcz przechodzący po plecach. Ścieram krople potu, które spływają delikatnie i niewidocznie po moim czole (w końcu to środek lata!). Jak na złość technologia nie współpracuje ze mną i zaczyna się stres, który do dziś mi towarzyszy (to on mnie ukształtował). Jeszcze chwila cierpliwości. Otwieram szeroko oczy i widzę, że się NIE UDAŁO. Nie udało się dostać na studia, które miały mi zapewnić dobre stanowisko i zarobki… I CO TERAZ?

Panika! Co ja powiem rodzicom?!! Ich córka nie dostała się na studia! A przecież obiecali, wysyłając mnie do prestiżowego liceum, że tak się nie stanie. Nigdy nie byłam prymuską w szkole, ale kiedy wiedziałam, że trzeba to potrafiłam bez problemu się spiąć. Matura zdana ponadprzeciętnie. Dwa przedmioty rozszerzone, miliard zajęć dodatkowych z przedmiotów, które wcale mi takiej frajdy nie sprawiały, ale tak trzeba. Zawsze byłam osobą, która pasjonowała się ludźmi, otoczeniem, sportem, tańcem, organizacją, psychologią. No ale przecież nie miało to nic wspólnego z ZAWODAMI PRZYSZŁOŚCI. W międzyczasie przechodziła mi przez głowę kolejna przerażająca wtedy myśl. Jak to ja zostaję w domu? A moja najlepsza paczka znajomych wyjedzie? I co teraz? Oni będą tam razem, a ja tu sama? Oni będą Wolni i doświadczą „dorosłego” życia. A co ze mną?

Rodziców mam wspaniałych, najlepszych! Z każdej kryzysowej sytuacji zawsze mnie wyciągali. Znajomi? Jako nastolatka byłam bardzo podatna na opinię innych – akceptacja, fejm, dużo znajomych, imprezy, ale to jest bardzo obszerny temat zostawię go na kiedy indziej.  

Okej Kalina, nie dostałaś się na studia. Trzeba podjąć w miarę szybko decyzję co teraz?

Czas START. Szybki research uczelni, które prowadzą jeszcze rekrutację na w miarę pasujące do mojej matury kierunki. Błądząc po internecie, pod presją czasu (bo przecież jak dorosłe życie to i mieszkanie trzeba znaleźć), odbijam się od jednej strony do drugiej. I JEST! Znalazłam! Aktywna rekrutacja na Politechnikę Wrocławską!

Przez całe liceum wmawiałam sobie, że nigdy tam nie pójdę! Przecież to jedna z najbardziej prestiżowych uczelni w Polsce. Kolejny raz ten sam dreszcz i stres. Jak to? Przecież to totalne wyjście z własnej strefy komfortu. Niemożliwe do zrealizowania.

A jednak wyjście ze strefy komfortu się opłaciło!

6-go lipca oficjalnie dołączę do grona pełnoprawnych inżynierów. Mam za sobą wspaniałe 3,5 roku działalności studenckiej, gdzie poznałam prawdziwych przyjaciół oraz wzmocniłam relacje z czasów liceum.

W tym czasie miałam również okazję:

  • zarządzać grupą ponad 50 osób,
  • być liderem z prawdziwego zdarzenia,
  • prowadzić zespół działający w organizacji studenckiej,
  • zorganizować jedne z największych wydarzeń studenckich na Politechnice Wrocławskiej,
  • realizować się w tańcu (nie tylko jako tancerka),
  • poznawać ludzi, dla których sport jest tak samo ważny jak dla mnie,
  • inspirować się i inspirować innych,
  • tworzyć,
  • obserwować,
  • bez problemu realizować się w swoich pasjach,
  • wystąpić na scenie z własnym 30 minutowym wystąpieniem dla ponad 200 osób,
  • podróżować,
  • poznawać świat,
  • realizować swoje pomysły i wspierać innych w realizacji ich pomysłów.

Dzięki podjęciu nieświadomej decyzji, nie tylko o studiach na Politechnice Wrocławskiej, ale również o rozpoczęciu przygody z działalnością studencką – odkryłam siebie i twardo stąpam po ziemi.

Działalność studencka to wspaniały twór, miejsce gdzie wychowują się liderzy i ludzie z pasją, ale ma również i złe strony. A o tym już w kolejnej części.

Pisałam dla Was ja :

Kalina Zych

Absolwentka Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej

Nagrodzona nagrodą specjalną w kategorii „Młodzi Aktywni” przez „Ogólnopolskie Stowarzyszenie Aktywność Kobiet” w 2016 roku.

Przez całe studia aktywnie działająca w Samorządzie Studenckim i Organizacji Studenckiej Rozwój+. Inicjatorka wrocławskiego projektu Kobieta Liderem, którego zadaniem jest inspirować kobiety do samorozwoju oraz przewodnicząca zarządu organizacji.  Poza działalnością studencką aktywnie rozwija się zawodowo. Zaczęła już w liceum od  branży sprzedażowej, teraz świadomie i z podniesioną głową realizuje cele zawodowe. Z pasją do ludzi, tańca i psychologii społecznej. Zawsze uśmiechnięta, w życiu kieruje się mottem :

„Jeśli twoje działania inspirują innych by odważnie marzyli, uczyli się więcej i byli coraz lepsi, to znaczy, że jesteś wspaniałą liderką”

Teraz Twoja kolej – podziel się swoją historią o momencie, w którym wyjście ze strefy komfortu było Twoją najlepszą decyzją.

Autor: Anna Stanclik

Anna Stanclik
Pomysłodawczyni i założycielka portalu Lean Studying. Od 11 lat związana z jedną z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych w Polsce. Jako wykładowca lubi inspirować i wzbudzać zaangażowanie wśród swoich studentów. Jest zwolenniczką kreatywnego myślenia. Cechuje ją silne zorientowanie na generowanie niestandardowych rozwiązań.

1 komentarz

Dodaj komentarz