Blog

Jakie były moje największe błędy związane z planowaniem zadań podczas studiów? Jak je wyeliminować oraz jakich narzędzi użyć? Dowiesz się czytając dzisiejszy wpis. Zapraszam! Na końcu czeka na Ciebie jeszcze BONUS.

Dość dużo pisałam już o zapisywaniu rzeczy do zrobienia i tworzeniu „to do list”, o planowaniu, o zapisywaniu dat – kiedy należy dane zadanie wykonać. To wszystko jest oczywiście bardzo ważne i jest podstawą realizacji każdego projektu. Dzisiaj opowiem Ci trochę więcej o ustalaniu priorytetów. Podczas moich jednolitych studiów magisterskich, był jeden taki semestr, w którym popełniłam dwa podstawowe błędy związane z zarzadzaniem sobą w czasie. Jesteś ciekaw co to było?

15 kursów w jeden semestr (w tym 8 z listy „hardcore”)!

Do dziś jak patrzę na swój indeks nie mam pojęcia co mną wtedy kierowało. Jak ja to zrobiłam? A właściwie dlaczego sobie to zrobiłam? Naprawdę nie mogę wyjść ze zdziwienia. Chociaż domyślam się, że chciałam szybciej przerobić materiał, żeby pod koniec studiów mieć więcej luzu i czas np. na pracę, praktyki studenckie lub staż. Niestety to nie był dobry pomysł i 6 ze wspomnianych 8 kursów „hardcore” musiałam realizować jeszcze raz, tylko tym razem nie w jednym semestrze 🙂 Czasem jeszcze łapię się na tym, że biorę na siebie za dużo zadań do zrealizowania w tym samym czasie (BŁĄD nr 1). Dużo za dużo. Doba ma aż, ale i tylko 24 godziny. Nawet jeśli będę mistrzynią planowania i zarządzania czasem – nie wiele zdziałam. Po prostu nie dam rady.

Rada dla Ciebie: Bierz na siebie tyle obowiązków ile REALNIE jesteś w stanie udźwignąć. Nie licz na to, że „jakoś to będzie”. Bo nie będzie. Będziesz miał co najwyżej trochę stresu i opłat za kursy powtórkowe.

No dobrze mam już te 15 kursów w semestrze. I co dalej? Zaczął się semestr i nie jest tak źle. Chodzę na zajęcia. Problem, tak jak się pewnie domyślasz pojawia się dopiero w sesji. Co ja wtedy robię? Nie. Nie ustalam priorytetów (BŁĄD nr 2). Próbuję uczyć się wszystkiego na raz, co w rezultacie prowadzi do tego, że kończę semestr z 6 dwójami w indeksie 😀 Skupiłam się na nauce każdego przedmiotu, przez co moja nauka była zupełnie nieefektywna. Do tego doszła presja czasu i lęk, że nie zaliczę, obleję itd.

Close up Beauty Stylish College Girl with Expressive Eyes in Trendy Eyeglasses Covering her Face with Black Notebook While Holding a Pencil. Isolated on Black Background with Copy Space for Text

Rada dla Ciebie: W dzisiejszych czasach jesteśmy w stanie realizować bardzo wiele zadań w krótkim czasie. Ale są takie sytuacje, kiedy wszystkiego zrobić się po prostu nie da. Wówczas warto ustalić priorytety, czyli zadania, które są przede wszystkim ważne i pilne z punktu widzenia Twojego celu.

O co chodzi z tymi priorytetami? Jak je wyznaczać?

Na ten temat powstało mnóstwo publikacji i poradników. Ja postanowiłam zrobić dla Ciebie listę must have najważniejszych narzędzi, które pomogą Ci ustalić na czym warto skupić swoją uwagę, a co sobie zwyczajnie odpuścić. Zrobiłam to patrząc na życie oczami studenta, a nie przedsiębiorcy, czy doświadczonego pracownika 🙂 Wróćmy do Twojej listy zadań na każdy dzień – „to do list”. Jeśli nie masz jej jeszcze przed sobą to zatrzymaj się tutaj i przygotuj taką np. na następny dzień. Tak będzie nam łatwiej przejść przez kolejne kroki Twojego projektu. Pamiętaj, że cały czas pracujemy nad projektem – praca magisterska, ale narzędzia, o których Ci opowiem są jak najbardziej uniwersalne i można je przenieść na każdy inny projekt.

Krok 1. Uporządkuj listę zadań według ich ważności

Jedną z metod wykorzystywanych do szeregowania zadań pod względem ważności jest  Metoda ABCD (NARZĘDZIE nr 1). Podzielimy teraz wszystkie zadania/działania, które masz do wykonania na 4 kategorie.

Kategoria A

Zadania oznaczone literą A to te, które musisz wykonać. Są one ważne, a ich wykonanie lub niewykonanie pociąga za sobą istotne konsekwencje. To są Twoje PRIORYTETY! W kontekście pisania pracy magisterskiej zadania z kategorii A to między innymi wybór promotora. Dobrze jest pomyśleć o tym odpowiednio wcześniej. Nie zostawiaj sobie tego zadania na ostatnią chwilę, bo koniec końców to nie Ty wybierzesz promotora i temat, który Cię interesuje, a dostaniesz to, co jeszcze zostało niezarezerwowane. Innym zadaniem z tej kategorii może być np. dopełnienie wszelkich formalności związanych z pracą tj. złożenie w dziekanacie odpowiedniej dokumentacji – opinia promotora, ocena recenzenta, protokół z Akademickiego Systemu Archiwizacji Prac (ASAP) itp. Uwaga: Zrób autokorektę. Po napisaniu pracy przynajmniej dwa razy samodzielnie ją przeczytaj! Oczywiste? Oj czasem naprawdę można się bardzo zdziwić czytając prace studentów 🙂 🙂 🙂

Kategoria B

Zadania oznaczone literą B to rzeczy, które powinieneś zrobić. Konsekwencje ich wykonania (lub niewykonania) są umiarkowane i nie są to zadania tak ważne jak te oznaczone literą A. Nie powinieneś przystępować do realizacji zadań oznaczonych literą B, dopóki pozostaje ci do wykonania choćby jedno zadanie z grupy A. Oczywiście cały czas skupiamy się na liście zadań na dany dzień. Bierzemy listę i najpierw realizujemy wszystkie zadania z kategorii A, a dopiero po ich zrealizowaniu przystępujemy do zadań z grupy B. W tej kategorii znajdą się między innymi:

  • przeszukanie większości polskich i zagranicznych baz publikacji dotyczących tematu, który realizujesz;
  • sprawdzenie bazy patentów;
  • zadbanie o innowacyjność swojej pracy (czy chcesz, aby Twoja praca była czymś nowym i odkrywczym, czy zależy Ci tylko na obronie);
  • zastanowienie się nad możliwością wykorzystania otrzymanych wyników badań w przemyśle;
  • napisanie publikacji naukowej na podstawie wyników badań otrzymanych podczas realizacji pracy.

 

Kategoria C

Zadania z grupy C nie są obarczone żadnymi konsekwencjami – ani pozytywnymi, ani negatywnymi z punktu widzenia celu, jakim w tym przypadku jest pisanie pracy magisterskiej. Ale są to zadania, które masz do zrealizowania na dany dzień. Do tej kategorii możemy zaliczyć zrobienie zakupów, posprzątanie mieszkania, pójście na zajęcia, lekcja angielskiego itp.

Kategoria D

Zadania typu D powinieneś zupełnie wyeliminować. Do tej kategorii zaliczamy tzw. pożeracze czasu, czyli zadania, które marnują Twój czas i energię, oraz których powinieneś unikać. Są to np.: poświęcanie zbyt dużej ilości czasu na media społecznościowe – Facebook, Instagram, You Tube; spędzanie czasu z „krabami”, czyli osobami, które nie wspierają Cię w rozwoju, mają zły wpływ na Twoje samopoczucie; spędzanie długich godzin w galeriach handlowych lub na nałogowym oglądaniu seriali 🙂

Distractions on the way to a goal

„Regularnie aktualizuj swoje plany, zwłaszcza kiedy odczujesz frustrację albo napotkasz jakikolwiek opór. Bądź gotowy zmienić je po uzyskaniu nowych informacji albo opinii. Pamiętaj, że prawie każdy plan ma jakieś wady – małe lub duże. Kiedy będziesz codziennie przeglądał swoje plany, spojrzysz na nie z innej perspektywy, wpadniesz na nowe pomysły i być może wymyślisz lepszy i szybszy sposób ich realizacji”.

Brian Tracy

Inną metodą bardzo często stosowaną do wyznaczania priorytetów jest Macierz Eisenhowera (NARZĘDZIE nr 2). Większość osób, które znam, i które robią listy zadań, nie zastanawia się nad ich ważnością i pilnością (BŁĄD nr 3). Po prostu realizują zadania z listy i na koniec dnia/tygodnia/miesiąca wykreślają to, co zostało zrobione. Sama lista to jednak zdecydowanie za mało. Robiąc listę zadań na kolejny dzień, czy w ogóle zadań, które chcielibyśmy zrealizować w najbliższej przyszłości, zazwyczaj wypisujemy po kolei to, co nam przyjdzie do głowy. Nie analizujemy co jest w danej chwili ważne i pilne do zrobienia. Zdarza się, że tych zadań jest bardzo dużo, a my nie wiemy w co ręce włożyć. Ważność i pilność to dwa główne kryteria, które pozwolą Ci podzielić zadania na 4 kategorie. Dzięki temu będziesz wiedział w jakiej kolejności zrealizować zadania zwłaszcza biorąc pod uwagę Twój główny cel.

Kategoria ważne i pilne

Zadanie ważne to takie, którego wykonanie (lub niewykonanie) może mieć poważne konsekwencje dla realizacji Twojego celu (napisanie pracy magisterskiej). Zadanie pilne to coś, czego nie można odłożyć na później. Zadaniem, które jest zarówno pilne, jak i ważne, musisz się zająć w pierwszej kolejności. Twoje najważniejsze zadania z pierwszych miejsc listy priorytetów są pilne i ważne.

Kategoria ważne, ale niepilne

Drugi typ zadań stanowią te, które są ważne, ale nie są pilne. Przynajmniej przez krótki czas można je odkładać na później i zwlekać z ich realizacją. Przykładem jest semestralna praca zaliczeniowa na studiach. Ma duży wpływ na ocenę końcową, ale można zwlekać z jej napisaniem przez długie tygodnie albo nawet miesiące — i często tak się dzieje. (Większość prac semestralnych powstaje ostatniej nocy przed wyznaczonym terminem. To, co wcześniej było ważne, ale nie pilne, nagle staje się bardzo pilne :)).

Przez całe życie masz do czynienia z zadaniami ważnymi, ale niezbyt pilnymi. Czytanie ważnych książek dotyczących twojej sfery aktywności zawodowej, uczęszczanie na kursy dokształcające, rozwijanie posiadanych umiejętności mają duży wpływ na długookresowy sukces zawodowy, ale nie trzeba tego wszystkiego robić natychmiast. Dlatego zwykle odkładasz te zadania na później. Większość ludzi, którzy nie radzą sobie w biznesie albo odnoszą tylko umiarkowany sukces, to ci, którzy niestety odkładali doskonalenie swoich umiejętności tak długo, aż w końcu wyprzedzili ich inni, bardziej zdeterminowani i energiczni pracownicy, oczekujący większej odpowiedzialności i związanego z nią wynagrodzenia.

Nawet coś tak prostego jak ćwiczenia fizyczne jest ważne dla twojego zdrowia, ale nie pilne. Możesz je odkładać na później przez długi czas i większość ludzi rzeczywiście tak robi. Lekarze mówią, że 85 procent poważnych problemów zdrowotnych, na które skarżą się starsi ludzie, można było uniknąć, gdyby pacjenci przez większą część dorosłego życia dbali o siebie, prawidłowo się odżywiając i nie unikając aktywności fizycznej. Tę kategorię zadań określa się mianem „ćwiartki efektywności” lub „wysokiej jakości”.

Kategoria pilne, ale nieważne

Prawdopodobnie przez cały dzień wykonujesz mnóstwo czynności, które nie wnoszą zbyt wiele do Twojego rozwoju, ani nie przybliżają Cię do celu, który sobie wyznaczyłeś (BŁĄD nr 4). Realizujesz tym samym cele i priorytety innych, cały czas myśląc, że są to zadania z pierwszej kategorii (ważne i pilne). Ktoś Cię poprosił o przysługę; musisz pójść do pracy (nie jest to praca związana z Twoim wykształceniem, ani aspiracjami); odpisujesz na wiadomości; chodzisz na spotkania. Wszystkie te czynności należą do tak zwanej „ćwiartki złudzeń”. Szum wokół tego, co pilne, stwarza iluzję ważności. Lecz działania bieżące, jeżeli w ogóle są ważne, to tylko dla kogoś innego.

Kategoria nieważne i niepilne

Ta kategoria obejmuje sprawy niepilne i nieważne. Jest to obszar „pożeraczy czasu”. Oczywiście w ogóle nie powinniśmy się w niej znaleźć. Ale czasem jesteśmy tak przytłoczeni zadaniami z pozostałych kategorii, że z ulgą do niej uciekamy 🙂

Poniżej przykład macierzy Eisenhower’a w kontekście pracy (źródło Akademia PARP).

oko

Rozwijaj dobre nawyki

Kiedy robisz coś często, staje się to twoim nawykiem, a raz wyrobiony nawyk trudno zwalczyć. Bez względu na to, czy jest dobry, czy zły. Wiele osób nawykowo poświęca większość czasu na niezbyt wartościowe albo zupełnie bezwartościowe czynności, a potem dziwi się, kiedy nie zalicza semestru, pracodawca nie podpisuje umowy o pracę po skończonych praktykach lub zostaje skreślonych z listy studentów!!!

Kluczem do dobrego zarządzania czasem jest ustalanie priorytetów oraz skupianie się na zadaniach pilnych i ważnych – tych, które na pewno trzeba wykonać w pierwszej kolejności. Kiedy uporasz się z pilnymi i ważnymi, zabierz się za te, które są ważne, ale jeszcze nie pilne. To właśnie one mogą mieć największy wpływ na twoją karierę w długim okresie.

NARZĘDZIEM nr 3, o którym chcę Ci dziś powiedzieć jest Reguła planowania czasu 60/40. Reguła ta polega na „elastycznym planowaniu”, czyli braniu pod uwagę różnych nieoczekiwanych zdarzeń. Mówiąc najprościej – Planuj swój dzień tak, żebyś miał czas na reakcję, kiedy coś pójdzie nie tak! Zależy Ci, żeby być na czas na ważnym spotkaniu? Wyjdź z domu pół godziny wcześniej. Lepiej poczekać w aucie lub na ławce przed budynkiem niż się spóźnić.

Nigdy nie planuj swojego dnia co do minuty. Jeśli założymy, że pracujesz  od 9 do 17 (zajęcia na uczelni, nauka, praca dodatkowa), to nie rozpisuj sobie planu dnia od 9 do 17 bez przerwy. W życiu często pojawiają się sytuacje nieoczekiwane. Załóżmy, że na godz. 11:00 masz zajęcia, na których musisz się pojawić, a o 9:00 wybierasz się na siłownię i postanawiasz spędzić tam 1,5 h. Zostanie Ci pół godziny na prysznic i dotarcie na uczelnię. Da się zrobić? Jasne, ale tylko gdy założymy, że wszystko pójdzie gładko. Ale prysznic może się przedłużyć, a tramwaj spóźnić. Pamiętaj o prawie Murphy’ego, które mówi, że „wszystko, co może pójść źle, pójdzie źle”. Staraj się nie żyć od minuty do minuty. Zawsze daj sobie kilka minut więcej na ewentualne zdarzenia, których nie planowałeś. Kolejny przykład: bierzesz na siebie za dużo obowiązków. Powiedzmy, że dorabiasz sobie jako copywriter. Zobowiązałeś się do napisania trzech tekstów na jutro. Wiesz, że napisanie jednego dobrego tekstu zajmuje Ci 2 godziny. Dlatego postanawiasz się za to zabrać o 12:00 i planujesz skończyć o 18:00. O 19:00 masz randkę i nie możesz się spóźnić. Niestety wena nie przychodzi i o godz. 18:00 masz dopiero 2 teksty. Co teraz? Nie możesz zawalić pracy, ani tym bardziej odwołać randki 😛 Zapewne po spotkaniu, będziesz musiał wrócić do pisana, a wszystko przez złe rozplanowanie zadań w czasie. Reguła planowania czasu 60/40 mówi o tym, że w praktyce możemy zaplanować ok. 60% ogółu zadań, pozostałą część stanowią czynności nieoczekiwane 20% i spontaniczne 20%.

Krok 2. Pracuj w blokach czasowych (NARZĘDZIE nr 4)

Twoje skupienie na pracy, czy konkretnym zadaniu jest bardzo ograniczone czasowo. Dzieci i młodzież szkolna pracują w blokach 45 minutowych, popularnie nazywanych lekcjami. Studenci ten czas mają już podwojony. Zajęcia zazwyczaj trwają 90 minut. Moja mentorka Ewelina proponuje natomiast pracę w blokach 50 minutowych. Tak naprawdę tylko od Ciebie zależy ile będzie trwał Twój blok czasowy, który poświecisz na pracę. Musi być na tyle długi, żebyś mógł zrealizować konkretne zadania, ale też na tyle krótki, aby nie stracić koncentracji na zadaniu i nie zacząć myśleć o niebieskich migdałach :p Hmm … jeśli już wiesz jakiej długości blok czasowy, będzie najbardziej odpowiedni dla Ciebie – ustalmy jak wprowadzić te bloki do Twojego harmonogramu dnia. Tak wiem, że są osoby, które zdecydowanie bardziej wolą pracować rano, ale są też tacy, którzy preferują siedzenie do późnych godzin nocnych, a nawet do rana. Ja uważam, że zdecydowana większość ludzi jest bardziej produktywna rano. Dlaczego? Ponieważ rano jesteśmy wypoczęci, mamy więcej energii. Poza tym sen jest podstawą naszego dobrego samopoczucia, to fundament naszej efektywności. Tak zostaliśmy ukształtowaniu. Pracujemy i jesteśmy aktywni w dzień, a nocą nasz organizm, a przede wszystkim umysł odpoczywa. Dlatego szczerze polecam Ci swoje najbardziej produktywne bloki czasowe umiejscowić w harmonogramie właśnie rano. To oczywiście tylko moja sugestia, zrobisz jak zechcesz 🙂 Pamiętaj tylko o jednej MEGA WAŻNEJ zasadzie –  blok czasowy jest przeznaczony do pracy, zwłaszcza pracy twórczej. To nie jest czas, kiedy robisz sobie kanapkę, sprzątasz biurko, czy przeglądasz Facebooka, bo „jeszcze 5 minutek”. Nie odciągaj się od swoich zadań przeszkadzaczami (BŁĄD nr 4). Nie odbieraj telefonu. Najlepiej go wyłącz. Nie odpisuj na wiadomości. Nie sprawdzaj maila. Jednym słowem NIE ODCIĄGAJ SIĘ OD PRACY! W przeciwnym razie – z efektów nici!

Na koniec wisienka na torcie Zasada Pareto 80/20 (NARZĘDZIE nr 5). Zasada 80/20 pochodzi od włoskiego ekonomisty i socjologa Vilfreda Pareto, który zajmował się matematyką i był w stanie udowodnić, że 80% majątku włoskiego należy do 20% ludzi we Włoszech. W latach 40-stych następny myśliciel, amerykański teoretyk zarządzania – Joseph Juran zaobserwował, że zasadę Pareto można zastosować w zasadzie wszędzie. Nie tylko w kwestii posiadanego majątku, ale również w biznesie i życiu prywatnym. W zawiązku z tym Ty również możesz ją bez problemu stosować w planowaniu swojego dnia lub rozpoczynającego się semestru. Na czym ta zasada polega?

Chodzi o to, że 80% rezultatów otrzymujesz angażując tylko 20% swojego dziennego czasu i energii. A reszta jest marnowana na działania nieproduktywne. Teraz Twoim zadaniem będzie wypisanie listy Twoich najbardziej produktywnych działań, które przynoszą Ci najlepsze rezultaty. Pomyśl jakie Twoje działania najbardziej wpływają na osiągane przez Ciebie sukcesy na uczelni. Co Cię pcha cały czas do przodu. Co takiego robisz, że realizujesz projekty na czas, nawiązujesz fantastyczne znajomości? Kiedy już spiszesz wszystkie swoje najbardziej produktywne działania – włóż je w bloki czasowe, które zaplanowałeś sobie w ciągu dnia. Wykonując te 20% czynności osiągniesz aż 80% satysfakcjonujących Cię efektów. Powodzenia!

Na sam koniec tego jakże dłuuuugiego artykułu, chciałam Ci jeszcze przedstawić moją ukochaną Kanban Board (NARZĘDZIE nr 6). Można ją ściągnąć w postaci aplikacji, choć ja zdecydowanie wolę wersję tradycyjną, czyli tablica korkowa i karteczki. Jej zasada jest bardzo prosta. Pracujemy na trzech kolumnach. Pierwsza kolumna to lista zadań do wykonania. W drugiej części tablicy znajdują się tzw. zadania „w toku”, czyli coś nad czym obecnie pracujemy. Trzecia kolumna to zadania zrealizowane.

Poniżej przykład Kanban Board (źródło SlideShare)

kanban

Pod tymi linkami znajdziesz ciekawe artykuły o popularnych narzędziach – aplikacjach zarządzania czasem:

http://www.paniswojegoczasu.pl/techniki-i-narzedzia/narzedzia/

http://skuteczny-internet.pl/5-najlepszych-aplikacji-do-zarzadzania-czasem/

http://zorganizowana.com/przeglad-aplikacji/

BONUS 🙂

CZASU

Jakie są Twoje wrażenia po przeczytaniu artykułu? Stosujesz, któreś z zaprezentowanych przeze mnie narzędzi? Czekam na Twoje komentarze 🙂 Jeśli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy – udostępnij, niech idzie w świat!

Autor: Anna Stanclik

Anna Stanclik
Pomysłodawczyni i założycielka portalu Lean Studying. Od 11 lat związana z jedną z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych w Polsce. Jako wykładowca lubi inspirować i wzbudzać zaangażowanie wśród swoich studentów. Jest zwolenniczką kreatywnego myślenia. Cechuje ją silne zorientowanie na generowanie niestandardowych rozwiązań.

14 komentarzy

  • Karolina Wieteska

    Właśnie zdałam sobie sprawę, że za dużo siedzę na komunikatorach… Czasem bardzo dobrze mieć „oświecenie” na temat tego, czego robimy. Co do list rzeczy ważnych i ważniejszych – kiedyś próbowałam je tworzyć, myślałam, że będzie mi łatwiej ale się w nich gubiłam. U mnie na szczęście nie miało to wpływu na jakość nauki. 🙂

  • Gdybym mogła cofnąć czas, to całkowicie zrezygnowałabym ze studiów 🙂 Studiowałam administrację, ale praktycznie cały czas brałam udział w różnych szkoleniach, projektach itp. dotyczących zakładania działalności gospodarczej i pracy na własny rachunek, bo od zawsze mnie to interesowało. I gdybym wtedy miała dzisiejszą wiedzę, to już wtedy zdecydowałabym się na założenie firmy a nie marnowanie 5ciu lat na studia, które w praktyce niewiele wniosły do mojego życia 🙂 Dobre planowanie czasu to bardzo ważna kwestia – nie warto marnować swojego czasu na głupoty, typu przeglądanie Facebooka i postów znajomych z ich pomysłami na obiad 😉 Warto zajmować się tym, co ma jakąś wartość i wnosi coś pozytywnego do naszego życia 🙂

    • Anna Stanclik

      Elwira podoba mi się to co napisałaś o szkoleniach i braniu udziału w projektach. Masz rację, w niektórych sytuacjach studia nie są nam do niczego potrzebne. Jeśli myślimy o zakładaniu własnej działalności zdecydowanie lepiej sprawdzą się kursy i szkolenia z tego zakresu niż same studia. Cała platforma Lean Studying została stworzona z myślą o edukacji studentów i w ogóle młodych ludzi, właśnie pod kątem tego co warto, a czego nie warto robić w kontekście swojego rozwoju i planowania kariery. Dziękuję za Twój głos i trzymam kciuki za własną działalność 🙂

  • Bardzo ciekawy artykuł, i świetne grafiki.
    Od siebie powiem, ze od kiedy wyrzuciłam z telefonu aplikacje facebook (i korzystam z fb tylko na komputerze) odzyskałam czas na nowe projekty, sport i książki 🙂
    Pierwsze dni byly ciezkie (prawdziwe uzależnienie:)) ale zaczyna być lepiej.

  • Inspiracje dla szkoły

    Aniu, rewelacyjny artykuł. Już wiem, że z pewnością udostępnię go u siebie! Świetna infografika, zgadzam się z każdym punktem. Ten wpis o energetycznych wampirach przypomniał mi którąś z książek Pawlikowskiej, ona tez o tym sporo pisze 😉 Moja główna refleksja po lekturze artykułu? „Ile ja muszę zmienić w zarządzaniu sobą w czasie!!”!!!!!!!! Lekcje dla mnie: mniej zadań na dany dzień, nie planować do minuty, zasada Pareto i dorzucę Pommodoro. A tablica naprawdę ciekawa 🙂 Ale nie mam chyba na nią miejsca:(

    • Anna Stanclik

      Kasiu bardzo dziękuję! Cieszę się, że moje artykuły są dla Ciebie wartościowe i że znajdujesz w nich coś dla siebie 🙂 To też dowód na to, że piszę nie tylko dla studentów. A tablica wcale nie zajmuje aż tak dużo miejsca :):)

  • Piotr z Ekoitalia

    Imponujący artykuł. Czy doś jest powiedzieć, że porusza wszystkie główne problemy związane z planowaniem. TAK
    Czy można powiedzieć, że jest interesujący w piśmie i grafice? TAK
    Czy można powiedzieć, że jest przydatny i potrzebny? TAK

    Dzięki. Pozdrawiam

  • Większość z tych metod znałam, ponieważ miałam je omawiane na zajęciach z organizacji i zarządzania.
    Do mnie najbardziej przemówił bonus, bo staram się do niego stosować i mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej.

  • Sandra Kozłowska

    Artykuł rewelacyjny! organizacja czasu jest bardzo istotna 🙂

  • Artykuł świetny i zarazem trafiony w samo sedno. Daje dużo do myślenia przynajmniej dla mnie – osoby, która pragnie zmiany w swoim życiu, ale nie wie, jak się do tego zabrać. Dziękuję za cenne wskazówki. Ponadto ciągle poszukuję nowości, gdyż jestem w trakcie wybierania swojej ścieżki zawodowej. Uważam, że dzięki tej platformie zadanie to stało o się o wiele łatwiejsze 🙂

Dodaj komentarz