Blog

Jest moją mentorką biznesową i doradcą w wielu sprawach. To nie tylko bizneswoman, ale przede wszystkim fantastyczna kobieta. Przeczytałam w swoim życiu wiele książek, byłam na masie szkoleń, zarówno biznesowych, motywacyjnych jak i rozwojowych, ale dopiero ona przekonała mnie, że nigdy nie jest za późno na realizację swoich marzeń i dawno zapomnianych pasji. Razem z Eweliną Gawłowską odkurzyłyśmy mój pisarski potencjał oraz zamiłowanie do pracy z ludźmi i Voilà! Powstał Lean Studying, a ja czuję, że osiągnęłam już swój mały sukces z pasją. Zapraszam Cię na wywiad.

Wywiad z Eweliną przeprowadziłam w Krakowie, na premierze jej najnowszego szkolenia „Akademia Sukcesu”. Poprosiłam ją o kilka wskazówek dla wszystkich tych, którzy poszukują swojej drogi zawodowej lub chcą coś zmienić w swoim życiu.

Ewelina na co dzień mieszka w Londynie, ale też dużo podróżuje rozwijając swoje biznesy oraz szkoląc się u jednych z najlepszych i najbardziej wpływowych trenerów i mentorów na świecie. Sama jest mentorem biznesowym oraz autorką programów: „Efektywne Kreowanie Przyszłości”, „Charyzmatyczny Leader”, „Efektywna Komunikacja i Siła Perswazji”. Specjalizuje się w pracy z podświadomością i usuwaniu blokad, które trzymają wiele osób w miejscu. Jako mentor biznesowy pomaga ludziom rozwijać się zawodowo i osiągać sukcesy. Jest założycielką platformy rozwoju osobistego i biznesowego Life Success Company w Londynie oraz Sukces z Pasją w Polsce.

Jeśli nie wiesz od czego zacząć planowanie ścieżki kariery - postaw na KLAROWNOŚĆ i realizuj swoje cele!

LEAN STUDYING: Witaj Ewelina! Bardzo się cieszę, że kolejny raz spotykamy się na żywo. Każde takie spotkanie daje mi dużo energii. Dziś chcę z Tobą porozmawiać o wyborach. Głównie chodzi o wybór drogi zawodowej. Planując swoją ścieżkę kariery, często zastanawiamy się nad tym, od czego zacząć. Młodzi ludzie wyobrażając sobie siebie za 10 – 15 lat, widzą efekt końcowy. Mają wizję tego, gdzie chcieliby być, gdzie pracować, ale nie wiedzą jaką drogą iść, żeby tam dotrzeć. Właśnie dlatego pierwszym pytaniem, które chciałam Ci dzisiaj zadać Ewelina jest pytanie o Twoją drogę. Jak wyglądały Twoje początki? Zawsze wiedziałaś czego chcesz od życia, czy był jakiś jeden kluczowy moment, który poprowadził Cię dokładnie w tym kierunku?

EWELINA: Wiesz, że właśnie o to ludzie najczęściej mnie pytają?

LS: Nie dziwię się 🙂

EWELINA: Jak zaczęłaś? Co się stało? Jaka zmiana w Tobie zaszła? Te pytania najczęściej się pojawiają. Miałam szczęście, ponieważ rodzice pokazali mi świat rozwoju osobistego, jeszcze kiedy byłam dzieckiem. Reszta to był już mój wybór. Zaczęłam czytać książki i przesiąkać wiedzą dotyczącą rozwoju osobistego. Ponieważ zawsze chciałam mieszkać za granicą, po skończeniu szkoły wyjechałam z Polski do Londynu. Moje dotychczasowe życie się zmieniło. Musiałam zacząć sama na siebie zarabiać i odnaleźć się w innej rzeczywistości. Na początku pracowałam jak większość Polaków na emigracji – w pubie, sklepie. Któregoś dnia jeden z klientów sklepu z garniturami, w którym byłam sprzedawcą, zaprosił mnie do współpracy w jego biurze nieruchomości i tak wszystko się zaczęło. Później zajęłam się budowaniem własnego biznesu. Ze wszystkich książek dotyczących rozwoju osobistego, najbardziej utkwiło mi w głowie to zdanie:

„Z kim przystajesz – takim się stajesz”.

Od zawsze wiedziałam, że ludzie, którzy osiągają sukces są osobami NIEZALEŻNYMI. Czyli albo mają swój biznes, albo w jakiś inny sposób kreują swoją niezależność, zarówno finansową, jak i mentalną. Dzięki temu mogą kreować swoje życie na własnych warunkach. Moją myślą przewodnią była właśnie ta niezależność, otwartość na innych ludzi i szukanie osób, które są tam, gdzie ja chcę być. Zawsze powtarzam, że skrótem do sukcesu jest uczenie się od tych, którzy już tam są.  Oni dają Ci bardzo szybkie wskazówki, więc nie musimy popełniać tych samych błędów.

Miałam szczęście. Znalazłam ludzi, którzy już inwestowali, prowadzili biznesy. Na początku zaczęłam dla nich pracować, a następnie rozwinęłam swój własny biznes. Moim celem była NIEZALEŻNOŚĆ FINANSOWA. Kiedy ją osiągnęłam, wyruszyłam w kolejną „podróż”. Zaczęłam szukać nowych wyzwań. Dlaczego? Straciłam gdzieś tę iskrę, żądzę zwycięstwa i sukcesu, ponieważ wszystko szło gładko, nie było wyzwań, których nasza podświadomość bardzo, ale to bardzo potrzebuje. Wówczas zaczęłam się zajmować rozwojem osobistym. Najpierw dla siebie samej. Zastanawiałam się: Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego mam taką sytuację? Dlaczego tak się czuję? Dlaczego mam taką energię? Dowiedziałam się wtedy czegoś niesamowitego – że nasza podświadomość nami rządzi. To nasza podświadomość powoduje, że robimy to, co robimy. Pojawia się jakaś sytuacja i podejmujemy konkretną decyzję. Później mamy działanie, a następnie rezultat i tak koło się zamyka.
Zaczęłam wdrażać się w temat rozwoju osobistego i podświadomości – pomagając sobie. Osiągałam niesamowite rezultaty i postanowiłam, że chcę w tej materii pomagać innym. Pomagałam najpierw znajomym, którzy chcieli wejść na kolejny poziom, albo mieli problem z jakimś tematem – praca z podświadomością. I w końcu otworzyłam w Londynie biznes rozwoju osobistego oraz zaczęłam prowadzić mentoring biznesowy. W Londynie prowadzę platformę rozwoju osobistego i biznesowego Life Success Company, a tutaj w Polsce mam Sukces z Pasją. I tak moja przygoda się zaczęła, kiedy moją misją stało się pomaganie innym ludziom. Bo tak naprawdę ja osiągam sukces, kiedy widzę transformację u Ciebie, kiedy widzę u Ciebie postęp, kiedy widzę, że wchodzisz na kolejny poziom, że otwierasz swój biznes, że naprawdę masz pasję – czyli sukces z pasją. Dlatego nazwałam swoją platformę szkoleniową Sukces z Pasją. Sukces jako całokształt życia, każdej sfery życia. Tak zaczęłam. Dzięki temu jestem tu, gdzie jestem.

„Jak możesz dojechać do jakiegoś miasta, jeśli nie wiesz, co wpisać w system nawigacyjny – nie wiesz skąd ruszasz?”

LS: Możemy podsumować, że aby odnieść w życiu sukces trzeba mieć pasję, na której należy się skoncentrować. Jeżeli chcemy tą pasję rozwijać tzn. wiemy co chcemy robić, to szukamy sobie trenerów, szukamy źródeł, inspiracji. W sieci można znaleźć masę różnych audiobooków, książek, poradników, trenerów, którzy mają swoje programy, ale jak z tego wszystkiego wydobyć coś, co będzie dobre dla mnie? Chciałam Ci jeszcze zadać pytanie o klarowność, bo Ty bardzo często o tym mówisz, w zasadzie większość swoich wystąpień zaczynasz od klarowności. Ja już wiem dlaczego to jest bardzo ważne, ale też chciałabym, żebyś wyjaśniła naszym czytelnikom, dlaczego klarowność jest tak ważna i skąd w ogóle wiadomo, że ja już tą klarowność mam? Że już mogę pójść dalej?

„…jeśli nie masz klarowności spełniasz cele innych osób. A jeśli masz klarowność – spełniasz swoje cele. Dlatego klarowność jest tak ważna – bardzo, bardzo ważna. Bez niej praktycznie nie ma sukcesu. Jest fundamentem do wszystkiego. Każda osoba sukcesu ma klarowność. Wie na czym stoi i wie, gdzie idzie”.

EWELINA: Tak masz rację, zaczynamy od klarowności, ponieważ musisz wiedzieć gdzie jesteś i gdzie chcesz dojść? Kiedy masz cel, jakieś pragnienie, powinieneś wiedzieć w jakim momencie drogi teraz jesteś. Jak możesz dojechać do jakiegoś miasta, jeśli nie wiesz, co wpisać w system nawigacyjny – nie wiesz skąd ruszasz? Twoja podświadomość, Ty sam/sama musisz wiedzieć gdzie teraz jesteś? W jakim momencie życia? Ja wyróżniam 7 sfer życia: biznes, finanse, rozwój osobisty, zdrowie, styl życia, duchowość i relacje/związki. Mogą być jeszcze inne, ludzie mogą je inaczej nazywać, ale ogólnie ja wyróżniam 7. Więc jest bardzo ważne, żeby mieć klarowność. Zastanów się, która sfera w tym momencie ma największy wpływ na Twoje życie? Zmiany, w której sferze przyniosą Ci największą transformację? Określ co jest Twoim priorytetem, od czego chcesz zacząć. Nasze codzienne życie jest bardzo chaotyczne – tu jakaś informacja do nas dociera, tu smsy, tu jakiś błyszczący biznes, tam jakiś znajomy coś zaproponuje. A tak naprawdę powinieneś/aś się skupić na tym co Cię spełnia, na swojej pasji oraz określić, w którym momencie życia jesteś. Zastanów się, co jest dla Ciebie najważniejsze – czy to jest biznes, czy to są relacje, a może w tym momencie powinieneś skupić się na zdrowiu? Kiedy nie wiesz gdzie jesteś, wówczas każdy może dosłownie pomiatać Twoim czasem, może kraść Twoją energię, Twój czas i Twoją kreatywność i robić z nimi co chce. Czyli innymi słowy – jeśli nie masz klarowności spełniasz cele innych osób. A jeśli masz klarowność – spełniasz swoje cele. Dlatego klarowność jest tak ważna – bardzo, bardzo ważna. Bez niej praktycznie nie ma sukcesu. Jest fundamentem do wszystkiego. Każda osoba sukcesu ma klarowność. Wie na czym stoi i wie, gdzie idzie. Dlatego są to osoby decyzyjne. Decyzyjne tzn. mogą o sobie decydować.

Zrób sobie przerwę na poznanie siebie

LS: Moim zdaniem klarowność to podstawowy problem, z którym borykają się młodzi ludzie.  Często w rozmowach z nimi słyszę, że mając 19 lat nie jesteśmy w stanie określić, co chcemy robić w życiu. Stąd później pojawia się problem – taka osoba chce zmienić studia, bo okazuje się, że to nie jest to. Poszukuje swojej pasji, swojego powołania. Od czego należy zacząć, kiedy chcemy znaleźć swoje powołanie?

EWELINA: Jeśli chodzi o studia, o studentów – moim zdaniem to nie jest tak, że decydując się na określony kierunek studiów, jednocześnie masz pewność, że już do końca życia będziesz to robił. Że to jest już Twoje przeznaczenie. Koniec. Kropka. To nie jest tak. Tak naprawdę studia to wspaniały okres poznawania samego siebie. Na studiach poznajesz innych ludzi, tam stajesz się osobą dorosłą. Wtedy większość osób wychodzi z domu i zaczyna życie na własny rachunek. Nawet jeśli rodzice jeszcze ich wspierają i pomagają finansowo, to takie osoby podejmują już samodzielne decyzje o swojej przyszłości. Nikt ich tak naprawdę nie pilnuje. Sami każdego dnia decydują: jak spędzam czas, czy rzeczywiście się uczę i robię to, czego wymaga ode mnie uczelnia, czy robię coś innego. Dlatego też, to jest czas na poznanie siebie.  Studia dla wielu osób, dla większości osób, które ja znam, to była tylko kwestia poznania siebie, dorastania, odnalezienia siebie. Teraz ci ludzie robią zupełnie coś innego. Większość ludzi, których znam, nie ma nic wspólnego ze studiami, które ukończyli. Dlatego ja bym podeszła do tego tematu tak – nie bierz studiów aż tak na poważnie. To nie jest ocena Twojego życia i Ciebie. Studia to jest ETAP poznawania siebie.

Bardzo dobrą metodą na poznanie siebie jest popularny w Zachodniej Europie gap year. Młode osoby robią sobie kilka miesięcy wolnego po ukończeniu szkoły, czy studiów – żeby podróżować, żeby poznać inne osoby i inne kultury, żeby dowiedzieć się co naprawdę chcą robić. Jakie są ich pasje, jakie są ich zainteresowania. Bardzo często odkrywają na takich wyjazdach swoją pasję. Poprzez obserwacje jak ktoś żyje, jak ktoś buduje własny biznes. Jeden mężczyzna powiedział mi kiedyś, że jego syn pojechał na taki gap year. Zarobił sobie pieniądze przez wakacje i pojechał do Australii i Nowej Zelandii. Zobaczył tam jak jeden z lokalnych biznesmenów zaczął budować domy ekologiczne, a później miał projekt zbudowania wiosek, które były samowystarczalne. Tym sposobem mocno zainteresował się ekologią. Nigdy wcześniej o tym nie myślał. Pochodził z rodziny prawniczej i o takiej drodze dla siebie również myślał – głównie pod wpływem rodziny. Miał wspaniałe perspektywy, a jednak pojechał i zobaczył, co naprawdę sprawia mu frajdę i co jest jego pasją. Przyłączył się do tego projektu. Zaczął praktykować, czy faktycznie mu się to podoba. I naprawdę zaczął to robić. Teraz właśnie zajmuje się tą dziedziną – budowanie domów i wiosek ekologicznych. Odnalazł pasję poprzez praktykę, poznanie siebie. Dlatego najlepiej zacząć od praktyki.

LS: Wspomniałaś w tej historii o ważnym aspekcie. Mam tu na myśli rodzinę i jej wpływ na nasze życiowe wybory. Bardzo wielu młodych ludzi wybiera swoją drogę zawodową, kierując się naciskami rodziców, kontynuując tradycje rodzinne, albo po prostu, bo kolega poszedł do tego miasta, na takie studia, na taką uczelnię, to ja też pójdę – będzie nam raźniej. Później wiadomo jak to się kończy. Nie do końca tak jest, że to, co wybraliśmy nam odpowiada i chcemy to zmienić. Niestety rodzice nie zawsze podchodzą do tego z takim entuzjazmem. Ok rezygnujemy ze studiów, wchodzimy w tą zmianę, chcemy robić to, co kochamy. Rodzice wtedy często powiedzą – ale jak to? My Cię wysłaliśmy na te studia, daliśmy Ci pieniądze, a Ty chcesz teraz to wszystko zaprzepaścić? Nie możesz tego zrobić. I co wtedy? Jak z nimi dyskutować? Nie chcę mówić, że walczyć, bo ciężko jest walczyć z bliskimi. Jak im w jakiś racjonalny sposób wytłumaczyć, że to nie jest strata. Żeby rodzice nie traktowali decyzji studenta jako stratę czasu, ale jako szansę. Będziemy pracować przez całe życie i ważne jest to, żebyśmy robili to, co daje nam satysfakcję i do tej pracy nas ciągle nakręca.

EWELINA: Właśnie sama odpowiedziałaś na swoje pytanie. Ja rozumiem, że rodzice inwestują czas i pieniądze w swoje dzieci. Mają już jakąś wizję dla swojego dziecka. Mają plan, jak to dziecko będzie się dalej rozwijać i chcą dla niego jak najlepiej. Każdy rodzic życzy swojemu dziecku, żeby skończyło studia i miało wspaniałą pracę. Taka młoda osoba powinna przedstawić rodzicom jasno i wyraźnie / klarownie swój plan. Powiedzieć, że tutaj/na tym kierunku czuje się źle. Przedstawić argumenty – ok skończę te studia, będę to robić i będę nieszczęśliwy (rodzice nie chcą, żeby ich dzieci były nieszczęśliwe). Nie chcę tego. Natomiast mam inny, alternatywny plan – chcę robić „to” – i też konkretnie przedstaw swój plan rodzicom. Powiedz co Cię motywuje. Kiedy rodzice widzą, że ich dziecko ma klarowność (ok nie chcę robić tego, ponieważ… /chcę robić to, ponieważ mnie to motywuje, to jest moja pasja, mam takie plany), wówczas mogą coś porównać. Mają porównanie obecnej sytuacji do alternatywnego rozwiązania. Widzą jakie zyski będzie to dziecko miało. Najczęściej rodzice obawiają się tego, że dziecko zaprzepaści to, co już ma i nic później ze sobą nie zrobi. Czyli zostawi to i gdzieś „zmarnieje”. Kiedy taka młoda osoba przedstawi konkretny plan, swoją pasję, rodzice zobaczą ten zapał – będą bardziej zadowoleni, niż mieliby patrzeć na dziecko, które cały czas jest przygaszone. Nie na dziecko, na studenta 🙂 🙂 🙂 Na młodą osobę, która chodzi na te studia, ale się męczy tak naprawdę. Nie ma pasji. Więc dokładnie tak. Przedstaw klarownie – dlaczego rezygnujesz z tych studiów i jakie masz plany na przyszłość. Wówczas stoi za tym jakaś logiczna strategia i rodzice mogą dalej chcieć sponsorować taką młodą osobę. Jednak student powinien być przygotowany na to, że rodzice będą mówić – ok nasza rola się skończyła. Albo robisz to, co Ci każemy, albo wybierasz swoją drogę – i sam podejmujesz decyzję. Jeśli naprawdę chcesz podążać za swoją pasją, chcesz iść dalej, masz plan – idź w tym kierunku. Wiele osób sukcesu poszło za swoją pasją i jak widać teraz osiągają sukcesy i są szczęśliwi.

LS: Nawet wydaje mi się, że czasem lepiej jest się odciąć od rodziców i zacząć żyć swoim życiem. Wówczas student nie będzie miał w sobie takiego poczucia winy, że może stracił ich pieniądze i czas, ale sam sobie na to zapracował. To był jego wybór i teraz sam będzie ponosił jego konsekwencje.

Nasz portal jest skierowany głównie do studentów, ale też do osób które są zagubione na swojej dotychczasowej ścieżce kariery. Co mogłabyś  poradzić takim osobom? Czyli komuś, kto ma już za sobą jakieś doświadczenia zawodowe, być może prowadzi własną firmę, ale jednocześnie czuje wypalenie i coś jest w jego życiu nie tak. Co taka osoba powinna zrobić, żeby skupić się na tym, czego chce, a odsunąć od siebie takie momenty, które ją rozpraszają i nie prowadzą do wyznaczonego celu, ale wręcz ją od niego odciągają?

EWELINA: Bardzo ważne jest to, żeby zrobić sobie przerwę. Zazwyczaj wypalenie zawodowe jest ściśle związane z fizycznym przemęczeniem, np. kiedy dana osoba bardzo ciężko pracuje nad jakimś projektem. Dlatego ważne, żeby rzeczywiście zrobić sobie mentalną, fizyczną, emocjonalną przerwę od wszystkiego. Mieć czas dla siebie i odbyć podróż w głąb siebie. A następnie poświęcić czas na ponowne odnalezienie swojej pasji. Na zastanowienie się: Po co ja to robię? Jaka jest moja motywacja, żeby to robić? Jaki jest mój powód? Po co dążę do tego celu? Mam ambitny plan, więc muszę pracować ostro (ludzie pracują nawet po kilkanaście godzin dziennie, żeby odciągnąć swój cel). Zanim jednak zaczniesz działać, zapytaj siebie – po co ja to robię? Jeśli dalej masz palący powód, czyli w dalszym ciągu masz pasję, jedyne co musisz teraz zrobić, to przeramować kompletnie swoje działanie, czyli wprowadzić balans do swojego życia. Balans jest niesamowicie ważny w życiu. Oczywiście możemy pracować bardzo mocno nad jednym projektem, ale tylko do pewnego momentu. Wtedy następuje właśnie wycieńczenie, wypalenie zawodowe. Ponieważ nasz organizm potrzebuje regeneracji – głównie jeśli chodzi o sen. Osoby, które są pracoholikami i pracują bardzo ciężko – najczęściej wypalają się zawodowo – nie mają wystarczającej ilości snu, nie mają rekreacji. Ich relacje upadają, bo nie mają czasu na relacje.

Produktywność i efektywność wzrasta, a dzięki temu oczywiście zarobki, biznes, finanse, relacje się poprawiają, kiedy jesteś osobą wypoczętą, kiedy pozwalasz sobie na odpoczynek i robisz przerwę. Kiedy Twój organizm może się zregenerować – jesteś bardziej kreatywny. A kiedy jesteś kreatywny – masz rezultaty. Każda sfera życia bierze w tym udział. Wszystkie sfery życia są ze sobą ściśle połączone. Biznes ma wpływ na Twoje życie prywatne. Twoje życie prywatne wpływa na biznes. Czyli musisz wprowadzić teraz – już teraz balans do swojego życia. Jak to się robi? Używamy do tego przeróżnych narzędzi. Jednym z nich jest koło życia. Patrzysz na wszystkie sfery życia i oceniasz każdą z nich. Odpowiadasz sobie wówczas na pytanie: Gdzie ja teraz jestem i nad którą sferą życia muszę popracować najbardziej? Później wprowadzasz balans do swojego życia poprzez efektywne zarządzanie sobą w czasie. Takie osoby, które efektywnie zarządzają sobą w czasie mają o wiele lepsze wyniki w pracy.

LS: Dziękuję Ci Ewelina za wszystkie wskazówki. Mam nadzieję, że większość naszych czytelników weźmie je sobie do serca. I przeanalizuje swoje życie. Jak ono teraz wygląda? Jak chciałbyś, żeby wyglądało?

Jeżeli podobał Ci się ten wpis – podziel się. Może znasz kogoś, komu właśnie teraz przydadzą się te wskazówki? Lub jeśli chcesz zadać naszej Ekspertce pytanie możesz to zrobić w komentarzu poniżej lub przechodząc do profilu Eweliny w zakładce EKSPERCI. I samych dobrych wyborów Ci życzę 🙂

Autor: Anna Stanclik

Anna Stanclik
Pomysłodawczyni i założycielka portalu Lean Studying. Od 11 lat związana z jedną z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych w Polsce. Jako wykładowca lubi inspirować i wzbudzać zaangażowanie wśród swoich studentów. Jest zwolenniczką kreatywnego myślenia. Cechuje ją silne zorientowanie na generowanie niestandardowych rozwiązań.

3 komentarze

  • Bardzo interesujący wywiad. Zgadzam sie z tym,, ze dzis warto uwazac studia za etap poznania siebie a juz zupelnie nie przerazac sie tym, ze na przyklad po 3 czy 5 latach dojdzie sie na przyklad do wniosku, ze „te studia nie byly dla mnie”. To akurat pozytywne!

  • Joanna Ekert z PRo-komunikacja.pl

    Bardzo ciekawy wywiad. Ważne rzeczy poruszacie dziewczyny! I o odcięciu się od rodziców jako student i o wyborze tego co nam w życiu sprawia frajdę i o tym dlaczego tak wielu pracowników jest nieproduktywnych – przemęczenie, wypalenie. Świetny, wartościowy wpis!

  • Inspiracje dla szkoły

    Aniu, wywiad pochłonęłam do „a”do „z”! Obie jesteście niesamowite! Ważne kwestie poruszacie. Zazdroszczę Twoim studentom! Chciałabym się u Ciebie uczyć. Ty nie jesteś tylko wykładowcą, ale i mentorem 🙂 Coraz bardziej jestem pod wrażeniem Twojej osoby! Jaką lekcję wyciągnęłam dla siebie z tego wywiadu? Klarowność! Święta prawda! Czasami u mnie tego brakuje. Rozpraszam się sygnałami z otoczenia – ten chce to, ten tamto… I człowiek wszystkim pomoże, a potem zostaje ze swoją robotą 😉 Klarowność! To jest to! Dzięki 😉

Dodaj komentarz