Blog

Nieczęsto spotyka się na swojej drodze tak wszechstronne i utalentowane kobiety jaką jest Sylwia Błach. Uczestniczka trzeciej edycji programu mentoringowego Lean in STEM ma już na swoim koncie wiele imponujących sukcesów. Mimo to, postanowiła zgłosić się do programu, żeby uporządkować swoje aktywności i określić priorytety. 

Sylwia wręcz onieśmiela tym, jak wiele z siebie daje i jakie sukcesy osiąga. Kiedy słuchałam jest wystąpienia podsumowującego półroczny program mentoringowy, byłam pod wrażeniem jej profesjonalizmu i skromności.  Kilka dni później poprosiłam ją o udzielenie wywiadu na temat udziału w programie Lean in STEM.

Dlaczego zdecydowałaś się na udział w programie?

Działam w wielu dziedzinach: jestem pisarką książek grozy oraz dla dzieci, programistką specjalizującą się w Unity3D, w wolnym czasie bloguję… a i tak ciągle jest mi mało! Uwielbiam, gdy wokół mnie naprawdę dużo się dzieje – im mam więcej zajęć, tym łatwiej jest mi zapanować nad kalendarzem, zmotywować się.

Jako osoba zabiegana i potrzebująca ciągłych bodźców, by utrzymać tempo, uwielbiam wszelkie akcje mające na celu promocję oraz pomoc kobietom przedsiębiorczym. Dwa lata temu wzięłam udział w konkursie Modelled by Role Models Nowy Wymiar Piękna Panache i przez międzynarodowe jury zostałam wybrana jedną z sześciu najbardziej inspirujących kobiet na świecie.

Ochłonęłam po tamtym wydarzeniu, wyjazdach, promocji… i poczułam potrzebę kolejnego wyzwania. Program mentoringowy Lean in STEM wydał się doskonałą opcją. Zaintrygowała mnie możliwość posiadania w swoim otoczeniu kogoś, kogo celem będzie wspierać mnie w moich działaniach i pomagać zrównoważyć obowiązki. Z mentoringiem trafiłam w doskonały moment życia – zmieniłam miejsce zamieszkania, po raz pierwszy wyprowadziłam się od rodziców, pierwszy raz szukałam pracy na etat, a nie jako freelancer i zrozumiałam, że czasem trzeba zwolnić, ustawić priorytety.

Czym się kierowałaś wybierając mentorkę?

Moja mentorka – Renata Kaczoruk – bardzo mi w tym pomogła. A czemu wybrałam właśnie Renatę? Zapoznałam się z sylwetkami wszystkich mentorek i ona wydała mi się najbardziej odpowiednia. Szukałam kogoś równie zabieganego, działającego na wielu płaszczyznach. Dzięki temu mogłyśmy dużo dyskutować o zarządzaniu czasem, umiejętnościach miękkich. Zależało mi na tym, by nauczyć się czegoś nowego o kontaktach z mediami, a Renata, jako osoba działająca w show-biznesie, dużo wie na ten temat. Poza tym Renata jest modelką, a ja hobbystycznie na swoim blogu też zajmuję się modelingiem – pomyślałam, że się dogadamy.

Jakie były Twoje główne cele i oczekiwania?

Przede wszystkim rozwój umiejętności miękkich, większa wiedza na temat mediów i show-biznesu, inspiracja i motywacja. Kiedy spotkałyśmy się po raz pierwszy i opowiedziałam Renacie czym się zajmuję i że chciałabym nauczyć się lepszej organizacji dnia, kazała mi narysować zegar.

Nagle zrozumiałam, że jeśli uwzględnię wszystko, co zawodowo jest dla mnie ważne, nie będę miała czasu dla bliskich. To był dla mnie rodzaj wstrząsu – odkryłam, że to, jak bardzo od jakiegoś czasu czuję się zmęczona, nie wynika z mojej małej wydajności, tylko z tego, że przesadziłam. Nowa sytuacja życiowa, to że zajmowałam się domem, codziennie widziałam z chłopakiem, musiałam dojeżdżać do pracy uświadomiły mi, że choć moja doba jest z gumy, to za mało serca wkładam w to, co chciałabym by było dla mnie teraz najważniejsze: doktorat.

Poza tym dużo z Renatą rozmawiałam o moich książkach, marketingu i promocji. W 2017. opublikowałam dwie książki – powieść zombie postapokaliptyczną „Syndrom Riddocha. Tom pierwszy. Lepszego świata nie będzie” oraz leksykon strasznych stworów dla dzieci „Wampiry, potwory, upiory i inne nieziemskie stwory”. I zamiast dać sobie na luz i skupić na promocji tego, co mam, byłam gotowa pisać kolejne teksty! Renata pomogła mi zrozumieć, że tak się nie da, jeśli chcę jednocześnie sprzątać, gotować, robić doktorat, mieć czas dla chłopaka, pisać powieści, prowadzić dwa blogi, działać na rzecz innych i jeszcze promować swoje dotychczasowe działania – zwariuję. Dlatego jednym z naszych najważniejszych założeń było ustawienie priorytetów. Z niczego nie musiałam zrezygnować, jedynie zmieniłam proporcje czasu, które danym rzeczom poświęcam. I nagle wróciła pasja do tych dziedzin, które coraz bardziej stawały się przykrym obowiązkiem, gdy miały być przyjemnością. Renata pokazała mi też kilka cech mojego charakteru, które powinnam zmienić, na przykład zbyt często marnuję energię bojąc się zadawać pytania i samemu szukając odpowiedzi. Nad tym pracuję.

Z czego jesteś najbardziej dumna?

W kontekście mentoringu najbardziej jestem dumna z tego, że w trakcie ostatnich miesięcy udało mi się odnaleźć równowagę i ruszyć z promocją książek, a także kontynuować pracę badawczą. Moja powieść „Syndrom Riddocha” czytana była na antenie Radio Września przez dwa miesiące, a ja pojawiłam się w Radio Czwórka by opowiedzieć o tym czy dzieci powinny się bać w ramach promocji książki „Wampiry, potwory, upiory i inne nieziemskie stwory”.

Czym dla Ciebie jest mentoring?

Mentoring to sposób na odnalezienie siebie, odkrycie satysfakcji, uporządkowanie życia. To inspiracja i szansa na nowe kontakty biznesowe, nowe projekty, nowe pasje. W zależności od tego kogo wybierzemy sobie na mentora – otrzymamy coś zupełnie innego. Ja od Renaty otrzymałam życzliwość, ciepło i wsparcie. Choć czasem ciężko było nam się zgrać z czasem, to gdy już się zdzwoniłyśmy, gadałyśmy tak długo, aż poczułam, że mogę ruszać dalej. Mnie mentoring dodawał sił, pomógł nawiązać kilka ważnych kontaktów, nauczył się nie bać okazywania słabości. Słowem: dla mnie mentoring był bardzo poważną próbą charakteru, z której wyszłam zwycięsko.

Czy poleciłabyś udział w procesie/programie mentoringowym?

Jasne, że tak! Pomijając wszystko, co powiedziałam przed chwilą, pamiętajmy, że to, jak będzie wyglądał nasz układ z mentorem lub mentorką zależy tylko od nas. Każda z mentorowanych w programie Lean In STEM miała inne potrzeby i oczekiwania, praca odbywała się indywidualnie, dlatego na podsumowaniu projektu widziałam tak wiele szczęśliwych twarzy. Mnie takie nowe znajomości i świadomość, że na świecie jest tyle zdolnych kobiet, dodają skrzydeł.

SYLWIA BŁACH – rocznik 1991.

Pisarka. Zadebiutowała zbiorem opowiadań „Strach” w 2010 roku. W 2012 wydała pierwszą powieść „Bo śmierć to dopiero początek”. W 2015 roku wydała zbiór opowiadań „Trzy lata strachu”. W 2017. roku wydała powieść „Syndrom Riddocha. Tom pierwszy. Lepszego świata nie będzie” oraz leksykon fantastycznych stworzeń dla dzieci „Wampiry, potwory, upiory i inne nieziemskie stwory”. Jej opowiadania pojawiały się w takich antologiach jak: „Gorefikacje” (2013), „Zombiefilia” (2013), „Księga wampirów” (2014), „Gorefikacje II. Tom pierwszy” (2014), „Toystories” (2014), „Oblicza grozy” (2014), „Horror na Roztoczu 2: Insomnia” (2015), „Krew zapomnianych bogów” (2016), „TABU – antologia horroru erotycznego” (2017), „Mapa Cieni – Kraków” (2017). Publikowała także w zinach: „Magazyn Histeria”, „Qfant”, „Lost&Found Mega*Zine”, „Szortal. Na wynos. Wydanie specjalne”, „Szortal. Na wynos”, „Drabble na niedzielę”; czasopismach: „Coś na progu”, „Horror masakra”, „Brama”; portalach: Niedobre Literki, Szortal.com. Pisze zarówno opowiadania, jak i artykuły. W 2016-tym jej opowiadanie „Cisza w eterze” zostało przetłumaczone na język czeski i opublikowane w zinie „Howard”, a także w czeskiej antologii „Za tebou”.

Programistka. Pani magister inżynier. Studentka studiów doktoranckich na Politechnice Poznańskiej na kierunku informatyka. Zainteresowana badaniami sieci społecznościowych. Pracuje w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym afiliowanym przy Instytucie Chemii Bioorganiczej Polskiej Akademii Nauk. W latach 2015/2016 działała w komitecie organizacyjnym Game Industry Conference – największej otwartej konferencji branży gier w Europie. Przewodnicząca Koła Naukowego Ruch Projektantów Gier. Autorka gry „Snowman: Revenge” dostępnej w Google Play na systemie Android. Zdobywczyni stypendium Ministra za wybitne osiągnięcia oraz Studenckiego Nobla na szczeblu regionalnym w branży kierunki ścisłe. Freelancerka: programuje w silnikach do gier Unity3D i Unreal Engine, w językach Python, C++, Javascript i tworzy strony www, m. in. z wykorzystaniem systemów CMS WordPress oraz Prestashop.

Blogerka i modelka. Autorka dwóch blogów: sylwiablach.pl – na którym dzieli się swoją twórczością i przemyśleniami oraz  – vamppiv.pl na którym prezentuje swój styl i efekty sesji zdjęciowych. Modelka w Butterfly Agency Models. Wzięła udział w sesji zdjęciowej dla marki Panache.

Działaczka społeczna. Pracowała przy wyborach Miss Polski na Wózku oraz Miss Wheelchair World. Ambasadorka kampanii Dotykam=Wygrywam promującej samobadanie piersi. Wyróżniona przez markę Panache jako Wzór do Naśladowania w konkursie Modelled by Role Models Nowy Wymiar Piękna. Finalistka Mocne Strony Kobiety magazynu Cosmopolitan.

Fotografie pochodzą ze strony http://www.leaninstem.pl/galeria/16-program-mentoringowy oraz zbiorów bohaterki artykułu.

Autor: Anna Stanclik

Anna Stanclik
Pomysłodawczyni i założycielka portalu Lean Studying. Od 11 lat związana z jedną z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych w Polsce. Jako wykładowca lubi inspirować i wzbudzać zaangażowanie wśród swoich studentów. Jest zwolenniczką kreatywnego myślenia. Cechuje ją silne zorientowanie na generowanie niestandardowych rozwiązań.

Dodaj komentarz